Azjatycki Top Wszechczasów

Nadszedł czas pierwszej uroczystej gali rozdania Azjatyckich nagród Naj. Przyznaję je sam, wedle własnego widzi mi się, na podstawie własnych doświadczeń i gustu. Oto mój osobisty Azjatycki top wszechczasów. 

Najgorszy ruch uliczny: Indie

Ruch uliczny w indiach

Statystycznie rzecz biorąc, to w Tajlandii są najbardziej niebezpieczne drogi na świecie, ale z chaosem z jakim przychodzi ścierać się każdego dnia w Indiach, nie może się równać chyba żadne inne Azjatyckie państwo (podejrzewam, że w Pakistanie i w Bangladeszu też nie jest najlepiej, ale nie potwierdziłem tego jeszcze empirycznie). Indyjskie ulice to definicja rozgardiaszu, bałagan, w którym nie potrafię znaleźć żadnej logiki, może poza tą, że większy ma zawsze rację. Bardziej niż na oko, jeździ się tam chyba na ucho, wsłuchując się w orkiestrę klaksonów, które wyją, bez krzty przesady, non stop.

Najlepsze jedzenie: Tajlandia

Sałatka z zielonej papai som tum

Wybór może być tylko jeden – Tajlandia. Nie zrozumcie mnie źle, w takim Wietnamie też mają doskonałą kuchnię, w Malezji jest bardziej niż w Tajlandii różnorodnie ze względu na wpływy chińskie czy indyjskie, w samych Indiach też jest bosko, zwłaszcza jak wspiąć się nieco ponad poziom brudnych, ulicznych garkuchni, ale ani jedno z tych miejsce, nie może równać się w Tajlandią. Bez względu na budżet – od ulicznej taniochy po gwiazdki Michelin, można tu znaleźć wyborne jedzenie. A im dalej w las tym więcej drzew – z każdym rokiem życia w Tajlandii odkrywam nowe kuchnie regionalne i nowe dania.  Tajlandia jest w Azji najpyszniejsza.

Najpiękniejsze zachody słońca: Indonezja

Zachód słońca w indonezji

To było jakieś siedem lat temu. Tarabaniłem się z Bali na wschód, autobusem po wyspach (Bali, Lombok, Sumbawa itd.), promami między wyspami, by dotrzeć na Flores, skąd miałem wybrać się na kilkudniowy rejs na Komodo i z powrotem, na Bali. Co robiłem na tymże Flores? Pamiętam tylko, że w miejscowości Labuan Bajo nocowałem w najtańszym i najbardziej obleśnym hotelu w jakim przyszło mi spać w Indonezji (gorszym nawet niż leśna chatka, do której włamał się dla mnie zapoznany przypadkiem mieszkaniec Lomboku) i że jeździłem bez celu po okolicy na skuterze. Resztę zapomniałem… poza jednym – poza zachodem słońca. Nigdy wcześniej ani nigdy później nie widziałem tak oszołamiająco pięknego zachodu słońca jak właśnie na Flores.

Najlepsze papierosy: Indonezja

Papierosy w indonezji

Palenie rzuciłem jakieś 3 lata temu, na plaży na wyspie Koh Lanta, w Nowy Rok. Ale zanim rzuciłem, popalałem papierosy i nie tyko papierosy, w niemal każdym kraju jaki odwiedziłem w Azji. Indyjskie beedi, skręty z samosiejki na szlaku wokół Annapurny w Nepalu, wietnamskie tanie jak barszcz 555, do jeszcze tańszego piwa Bia Hoi w Hanoi. Gdzie tytoń smakował najlepiej? Tam, gdzie jest on najpopularniejszy – w Indonezji. Palą tam wszyscy i wszędzie – na ulicy, w taksówkach, w autobusach, a najlepszym smakiem (i kopem) charakteryzują się papierosy Kretek, z dodatkiem goździków, które zostawiają na ustach warstewkę słodyczy. Gdy go wspominam, tęsknię za paleniem.

Najlepsze plaże: Tajlandia

Plaża na Phuket

Przede wszystkim muszę zaznaczyć – ja tak naprawdę nie bardzo lubię plażę. Plaża nigdy nie była celem ani hajlajtem żadnej z moich podróży. Doceniam fakt, że mieszkam niedaleko od plaży, staram się na niej bywać choć raz w tygodniu, ale nie jestem plażowym koneserem. OK, skoro to już ustaliliśmy, to gdzie leżą moje ulubione plaże w Azji? Niedaleko, konkretnie jakieś 7 km od miejsca, gdzie piszę te słowa, na wschodnim wybrzeżu Phuket. Trochę tych plaż odwiedziłem – w Tajlandii i poza nią, ale żadne nie oferowały takiej kombinacji naturalnego uroku, czystości (gwarantowanej przez opiekujące się plażą pobliskie hotele) i łatwego dostępu do prysznica / toalet / jedzenia, jak plaże na Phuket. O tych najlepszych pisałem tutaj. Plaże na pobliskich Koh Lanta czy Koh Phayam też są piękne, podobnie jak kilka plaż w innych, nie odkrytych jeszcze przez masową turystykę miejscach w Tajlandii, o których pisał nie będę, żeby takie pozostały – nieodkryte.

Najlepsze pociągi: Indie

pociąg w indiach

Moim ulubionym środkiem transportu jest motocykl, ale zaraz za jednośladami plasują się pociągi. Zaś w moim prywatnym rankingu najlepszych pociągów w Azji wygrywają Indie. Z jednej strony trudno o bardziej przygnębiające miejsce niż dworzec kolejowy Sealdah w Kalkucie, gdzie wszystko spowija warstwa brudu i biedy, z drugiej – trudno o bardziej efektywny system transportu niż indyjskie koleje państwowe, które za grosze przewożą pasażerów z jednego na drugi kraniec tego kraju nie do ogarnięcia. Pociągi indyjskie są stosunkowo czyste (jak na Indie) punktualne i klimaciarskie. Może inaczej – nawet najtańszy czaj smakuje lepiej pity w wagonie indyjskiego Sleeper Class.

Na specjalne wyróżnienie zasługuje ultra-luksusowy pociąg Eastern Oriental Express, którym przez 2 dni i dwie noce…jak brzmi antonim dla słowa „tłuc się”? Anyway,  o tej podróży będzie w odrębnym wpisie na Skok w Bok Blog.

Najpiękniejsze dziewczyny: Północnowschodnie Indie

Rodzina

Czego jak czego, ale pięknych kobiet w Azji nie brakuje. Ponętne Tajki, powabne (i w kontraście do swoich modnych i umalowanych koleżanek z Tajlandii, bardziej Au Naturel) Wietnamki, długowłose Birmanki. Wszystkie tez Azjatki słyną z urody, a tymczasem najpiękniejsze, moim zdaniem, dziewczyny w Azji, kryją się w cieniu Himalajów, w Darjeeling, w Sikkim. Dziewczyny o włosach czarnych jak węgiel z Bełchatowa  Vantablack, oczach o kształcie owoców mango, smukłe i pikantne jak tajskie chili.  Dziewczyny z podnóża Himalajów są tak piękne, że w niejednej się zakochałem a z jedną nawet założyłem rodzinę.

Mile wspominam też pewną Balijkę, którą zupełnie przypadkiem i niechcący podpatrzyłem podczas nagiej kąpieli w strumieniu.

Najmilsi ludzie: Birma

Ludzie w Birimie

W Birmie dzieją się ostatnio straszne rzeczy, mordowani są niewinni ludzie, palone całe wsie. Ale tak z czysto osobistej perspektywy, z własnego doświadczenia, nigdzie i nigdy wcześniej ani nigdy później, nie spotkałem tylu serdecznych ludzi co w Birmie. Było to kilka lat temu, gdy Birma dopiero co otwierała się na świat i nas, turystów i witano nas tam z szeroko rozpostartymi ramionami. Od muzułmańskiej rodziny, która przyjęła nas pod swój dach, gdy w górach na wschód od Mandalay zepsuł nam się motorek, po jednego z ostatnich w tym kraju alchemików (sic!), u którego w domu spędziliśmy fascynujący wieczór rozmawiając trochę o przemienianiu pospolitych metali w złoto a trochę o polityce, w Birmie doświadczyliśmy mocy serdeczności i gościnności. Ciekaw jestem czy podobnie byłoby dzisiaj.

Najlepsza zupa z kluskami: Japonia

Ramen

Dzień bez zupy z kluskami to dzień stracony. Niech to będzie tajskie Kuai Tiau, wietnamskie Pho czy malezyjska Laksa, ale kluski muszą być. Ale jeśli miałbym wybierać jaką zupę z kluskami zabrać ze sobą na bezludną wyspę, bez chwili wahania zabrałbym japońskie ramen…i parę pałeczek, rzecz jasna. W Tajlandii o ramen łatwo, o dobry ramen już trudniej. Pod tym względem Tajlandia podobno przypomina trochę Polskę.

Najlepsza świątynia: Kambodża

Angkor wat
Jeśli miałbyś w życiu odwiedzić tylko jedną świątynie, niech będzie to Angkor Wat. Mieli rozmach, sk***ny! To miejsce oszałamia, rozmiarem, kunsztem i kryjącą się za nim historią. A podobno świątynie, które odwiedza 99% turystów to zaledwie ułamek wszystkich, które kryją się w Kambodżańskiej dżungli.

Tak się też składa, że wypad do Angkor Wat można z powodzeniem wpisać w plan wycieczki do Tajlandii. Tutaj pisałem o tym jak dostać się z Bangkoku do Siem Reap (jeśli nie chcesz latać).

Najgorsze toalety: Chiny

chińska toaleta

Złą sławą ciszą się kible w Indiach; w Tajlandii jest nieźle, choć im dalej od turystycznego szlaku, tym gorzej. Ale niesławne pierwsze miejsce na liście najbardziej syfiastych toalet w Azji musi przypaść Chinom. Tak przynajmniej je wspominam – jako uwłaczające ludzkiej godności, quasi więzienne lazarety. Długi na 20 metrów dół i przykucniętych nad nim 20 chińczyków to jeden z tych chińskich obrazków, których już raczej nie zapomnę.

Najlepsze miasto: Hong Kong

Hong Kong

Pewnie gdybyście mieli zgadywać mój typ, padłoby na Bangkok, w końcu dwa lata blogowania spędziłem na rozpływaniu się w zachwytach nad tym miastem. I owszem, wciąż je kocham, choć to już nie to pierwsze zauroczenie a bardziej dojrzała miłość. Inne azjatyckie miasta wywierały na mnie różne wrażenie – lubię Kuala Lumpur, zupełnie nie podobało mi się w Phnom Penh, mam duży sentyment do Kalkuty, ale żadne inne miasto nie zwaliło mnie z nóg jak zrobił to Hong Kong. Najbardziej azjatyckie i najbardziej miejskie miasto w jakim byłem w Azji. Wieżowce, zielone wzgórza, gęsta dżungla i najbardziej tłoczne dzielnice świata. Historyczne i histeryczne, kosmopolityczne i kosmiczne – chętnie bym na jakiś czas zamieszkał w Hong Kongu.

Najlepsza wyspa (na wakacje): Bali

Bali

Niech mówią sobie co chcą, a ja dalej uwielbiam Bali. Byłem tam jak dotąd dwa razy, objechałem wyspę na motocyklu i samochodem, wspiąłem się na wulkany, zajrzałem za wodospady i już wiem, że na wakacje Bali jest moją ulubioną wyspą w Azji. Szalenie różnorodna, bogata kulturowo, naturalnie piękna, pełna ukrytych zakątków, chcę na Bali wracać i będę wracał.

Najlepsza wyspa (do życia): Phuket

wyspa phuket

Phuket jest jak Bali, tylko trochę mniej różnorodny i bogaty kulturowo (choć wciąż różnorodny i bogaty) trochę mniej naturalnie pięknu (choć wciąż piękny i z lepszymi plażami) ale wygodniejszy, z lepszą infrastrukturą, bardziej „ucywilizowany”. Tak jak Tajlandia, oferująca kompromis między Azjatycką egzotyką a zachodnimi wygodami jest moim zdaniem najlepszym krajem do życia w Azji, tak Phuket jest apoteozą tego kompromisu, z dodatkowym elementem naturalnego piękna zestawionego z miejskimi komfortami. Piękne plaże, gęstą dżunglę, centra handlowe, międzynarodowe szkoły – Phuket ma to wszystko i dużo więcej.

Najlepszy hotel: The Siam

The Siam

Ze względu na swoją pracę redaktora w magazynie lajfstajlowym, mam raz na jakiś czas okazję nocować w luksusowych hotelach. Powiem wam szczerze, że większość z nich jest do siebie bardzo podobna i nie powala. Są rzecz jasna wyjątki – bardzo lubię Marriot Nai Yang na Phuket, spore wrażenie zrobił na mnie Sofitel w Luang Prabang, dobrze wspominam The Sukothai w Bangkoku (tutaj VIDEO stamtąd) . Ale jeśli miałbym wybrać jeden, najpiękniejszy, najbardziej stylowy hotel w jakim nocowałem w Azji, postawiłbym na The Siam w Bangkoku. Położony bezpośrednio nad rzeką, The Siam przypomina skrzyżowanie galerii sztuki z ogrodem botanicznym. Jego centralną część stanowi zielona przestrzeń na kształt szklarni, otoczona krużgankami wzdłuż których umiejscowione są pokoje. Wejść w tę przestrzeń z tłocznego, hałaśliwego i dusznego Bangkoku to po prostu rozkosz. Chcesz spróbować? Tanio nie jest. Tutaj możesz zarezerwować pobyt.

To tylko kilka azjatyckich NAJ, prosto z głowy. Być może z czasem pojawi się ich więcej, być może ulegną zmianie, być może poszli do lasu.

A wy macie swoje Azjatyckie naj?

Maciek Klimowicz
Maciek Klimowicz

Jetem dziennikarzem i bloggerem. i autorem Skok w Bok Blog. Od 2011 roku mieszkam w Tajlandii. Masz pytania? Propozycje? Napisz do mnie na adres kontakt@skokwbokblog.com

9 Comments
  1. Zgadzam się z Bali, jako najlepszą wyspą i Angkor Wat jako najlepszą świątynią. Robi mega wrażenie! Nie zgodzę się z Kuala Lumpur, jako jednym z najlepszych miast – dużo bardziej polubiłem Ho Chi Minh, Singapur, czy oczywiście Bangkok. Na Phuket nie byłem, w Hong Kongu również, a do Japonii jakoś mnie nie ciągnie:) pozdrawiam!

    1. Kuala Lulmpur nie tyle najlepszy, co je pro prostu lubię. Ho Chi Min Zupełnie mi nie podeszło w przeciwieństwie do Hanoi. Singaput jakoś mnie nie powaił. NO a Bangkok, Bangkok to odrępna kategoria. Pozdrawiam!

  2. Widząc zdjęcie ruchu w Indiach, nie wiem czy chciałabym uczestniczyć w ruchu jako kierowca. Uważam, że jedzenie jest bardzo dobre w Japonii, ale ponieważ nie zwiedziłam tak dużo krajów w Azji, to ciężko mi powiedzieć czy jest tam najlepsze 🙂 Świątynie Angkor Wat są rzeczywiście najpiękniejsze. Pozdrawiam!

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.