Demons in a Buddhist temple
Polska, Tajlandia

Boso ale w buciorach

Wojciech Cejrowski tylko trochę nakłamał w swoim programie o buddyzmie. A jednocześnie kompletnie minął się z prawdą.

Video z odcinkiem programu „Boso przez świat – Buddyzm” obejrzycie TUTAJ

„Chrześcijaństwo to religia, której wyznawcy wierzą, że dziewica może urodzić dziecko, wszystkie zwierzęta świata da się wpakować na pokład jednej łódki a ludzie mają wolną wolę pod warunkiem, że robią dokładnie to co chce Bóg bo jak nie to trafią na wieczne męki do piekła.” Skłamałem? Raczej nie – wystarczy zajrzeć do Biblii. A jednak do definicji chrześcijaństwa mi przecież daleko. Podobnież daleko Cejrowskiemu do pokazania pełnego obrazu buddyzmu.

Kim jestem by o tym mówić? Na pewno nie buddystą. Ale równie daleko jak do buddyzmu jest mi do chrześcijaństwa. I może to właśnie dlatego mogę na ten temat spojrzeć z nieco bardziej niż Cejrowski jasnym umysłem. Pomaga mi też fakt, że mieszkam w Tajlandii i to, o czym nasza podróżnicza gwiazda opowiadała przez 25 minut mogę obserwować do woli, na co dzień. Zresztą pierwsze wątpliwość dopadły mnie właśnie gdy zobaczyłem jaką długość ma głośny odcinek programu „Boso przez świat” pod tytułem „Buddyzm”. 25 minut by opowiedzieć o jednej z najstarszych religii świata? To się nie może udać. No i się nie udało.

Buddha on a car

Posąg buddy gotowy do wysyłki do klienta. fot. Maciej Klimowicz

Broń (sic!) boże nie jestem ekspertem od buddyzmu ale moim zdaniem w dużej mierze za tę porażkę odpowiada właśnie tytuł epizodu. A to dlatego, że nie ma czegoś takiego jak buddyzm. Są buddyzmy –  różne szkoły, tradycje, filozofie. Cel mają jeden – uwolnić człowieka od cierpienia. Ale ścieżki wiodące do tego celu kreślą różne. Inaczej to wygląda w Tybecie, inaczej w Japonii a jeszcze inaczej w Tajlandii. Może gdyby Cejrowski zatytułował swój program „Buddyzm  w Tajlandii” nie byłoby takiej draki?  Może. Problem w tym, że Cejrowski nie chciał nam opowiedzieć o dalekim kraju, przybliżyć jego kultury i ludzi. Mało tego – nie chciał nawet opowiedzieć o buddyzmie. On chciał go skrytykować. Dlatego draka jest.

Buddha renowaton

Konserwacja posągu Buddhy fot. Maciej Klimowicz

Buddyzm tajski to, że tak powiem wyjątkowa para kaloszy. I nie chodzi tu jakiś odrębny jego odłam (w Tajlandii powszechny jest buddyzm theravada ale o tym w swoim programie Cejrowski nie wspomina). WC kowboj skupia się zamiast tego na folklorze – wróżbach i dzwonkach, figurkach, świeczkach i kadzidełkach. Wrzuca to wszystko do jednego wora i wyśmiewa jako techniki marketingowe służące wabieniu naiwnych do świątyni. No zgadza się, wszystko to można znaleźć w tajskiej świątyni. Tu każdy nosi amulet na szczęście a w kapliczkach obok Buddów tajskich są też Buddowie chińscy (jakieś 15 % tajskiego społeczeństwa stanowią Chińczycy) oraz cały panteon bogów Hinduskich ( Buddyzm przywędrował do Tajlandii między innymi z Indii). Tu przed każdym supermarketem jest domek na duchy, w szkołach co piątek odbywają się modły a raz do roku można odnowić moc swoich ochronnych, zrobionych przez mnicha tatuaży. Co w tym złego? Mniej więcej tyle co w dodawaniu cukru do zupy z kluskami i  piciu red bulla bez gazu (oba zwyczaje są bardzo popularne w Tajlandii).  Cóż, trzeba być naprawdę zatwardziałym wyznawcą jedynej słusznej Maggi i gazowanych napojów energetycznych by mieć problemu, z którymś z powyższych.

Amulet Market in Bangkok

Amulety na targu w Bangkoku

I właśnie to (poza całym szeregiem kompletnie fałszujących rzeczywistość uproszczeń) jest w programie Cejrowskiego najgorsze. Może i wędruje on przez świat boso ale do buddyjskiej świątyni wpakował się w buciorach. Albo jeszcze lepiej – na szczudłach. Patrzy z góry, ocenia i krytykuje ze swojej jedynej słusznej, nadrzędnej, katolickiej pozycji.

Można by dyskusję sprowadzić do przerzucania się argumentami. Że buddyści mają figury demonów u wrót świątyń a chrześcijanie krogulce na dachach katedr, że ci modlą się do pozłacanych figurek a tamci do zbitych na krzyż desek. Można by dyskutować o tym czyja prawda jest prawdziwsza. Tylko po co. Żeby po raz kolejny udowodnić, że religie łączą ludzi…przeciw sobie?

Angthong Buddha

Kto ma większego? Buddha z Angthong (92m) pozdrawia Chrystusa ze Świebodzina (52,5m)

To zresztą jeden z powodów mojej niechęci do religii w ogóle. Że zawsze, któraś musi być lepsza od drugiej i koniecznie chce tego dowieść.  Jak dla mnie najłatwiej dowieść, że wszystko to bajki równie bliskie prawdzie jak dziennik tv w Korei Północnej. Wszystko mi jedno co mówią papieże, imamowie, mnisi i guru – i tak nie wiedzą o  życiu po życiu więcej niż mój zaprzyjaźniony sprzedawca sałaki z papai.

A na koniec zapraszam do do obejrzenia paru zdjęć buddyjskiego piekła (z parku rzeźb przy świątyni Wat Muan w miejscowości Angthong). Jest patroszenie żywcem, jest odcinanie kończyn, dźganie dzidami. Jednak najczęściej powtarzającym się motywem było wyrywanie języka obcęgami. To kara dla tych, którzy za życia używali go by kłamać i złorzeczyć innym. Nikomu jej nie życzę.

buddhist hell Angthong

buddhist hell Angthong

buddhist hell Angthong

buddhist hell Angthong

*Cie­kawe? Dobrze napi­sane? Pomocne? Klik­nię­cie w jeden z przy­ci­sków “share” pod arty­ku­łem to naj­prost­szy i naj­lep­szy spo­sób by doce­nić wysi­łek jaki wkła­dam w two­rze­nie tej strony i pomóc w roz­woju Skok W Bok Blog. Cze­kam też na wasze komen­ta­rze oraz maile z pyta­niami i suge­stiami. Z góry dziękuję!

Standard

35 thoughts on “Boso ale w buciorach

  1. Pemo97 says:

    Co do WC to często zastanawiam się, dlaczego takiemu katolowi, z uprzedzeniami, poczuciem wyższości, ekscentrykowi itd udało się osiągnąć taki sukces, skoro jest w Polsce tylu podróżników, tylu ciekawych, pozytywnych ludzi z wieloma wspaniałymi wyprawami i przygodami na koncie. Oczywiście jestem tym bardziej pełen podziwu.

    Jeśli chodzi o religie to jestem pewny, że Jezus czy Budda załamaliby się gdyby mogli zobaczyć co ludzie zrobili z ich naukami, duchowymi „osiągnięciami”. Te wszystkie złote posągi, krzyże, rytuały… Niestety każda religia jest taka sama. Sedno dawno zatracone.

    • Osiągnął sukces bo jest wyrazisty a to w mediach najważniejsze. Mnie bardziej dziwi, że mimo tych wszystkich podróży wcale nie otworzył się na świat, inność itd. Mnie szlajanie się po świecie uczy otwartości, kwestionowania układu sił, który znam od dziecka, tolerancji. A u niego nic a nic. Ciekawe. 

      pozdr!

      • Alicja Rapsiewicz says:

         Nie otworzył się, bo żeby być wyrazistym dobrze być też kontrowersyjnym.
        Zauwazyłam zależność, że im więcej ktoś podróżuje tym bardziej traci szacunek do Cejrowskiego, a jego programy, mimo, że ciekawe, uważa za mało wiarygodne.

    • Marian45556 says:

       Wiesz dlaczego ? bo Cejrowski to nie kolejna medialna ściera, jest człowiekiem ze swoimi poglądami i przekonaniami, jedo programy pokazują w prosty do zrozumienia sposób jak faktycznie w danym kraju jest, bez politycznej poprawności, i bez owijania w bawełnę. Jest to człowiek z jajami a nie kolejny bezpłciowy zdalnie sterowany showman . A że jest katolikiem to nie znaczy że nie jest tolerancyjny 🙂 tak samo jak islamiści nie tolerują katolików tak samo pan Cejrowski ma prawo nie zgadzać sięz buddystami.

      • Jestem przekonany ze miedzy „medialna sciera” a Cejrwoskim jest jeszcze przestrzen do zagospodarowania przez ludz. ktorzy owszem maja swoje przekopnania ale umieja prezentowac w wywazony, elegancki sposob.

      • Alicja Rapsiewicz says:

        Cejrowski niewątpliwie jest człowiekiem z jajami i nie waha się mówić prosto z mostu o swoich poglądach. Jednak jego programy są bardzo subiektywne, co sam też podkreśla.
        Jego programy choć proste do zroumienia pokazuja też realia danego miejsca czy dany problem w sposób uproszczony i wg mojej opinii skrzywiony. Oglądają to ludzie różni, ci którzy widzieli trochę świata i ci którzy nie ruszyli się poza granice kraju. Osoba, która nigdy nie była w Tajlandii po ogladnięciu takiego programu wyrobi sobie pewien pogląd na temat buddyzmu, a nie potraktuje tego jako subiektywne spojrzenie Cejrowskiego. To właśnie mi się nie podoba.
        Medialną ścierą też bym go nie nazwała, ale wg mnie jest showmenem jak ta lala.

  2. burek says:

    Wojciech Cejrowski jest katolickim fundamentalistą dlatego jego opinię na temat innych religii nie różnią się zbytnio od opinii np. islamskich fundamentalistów. Gorzej jeśli swój fanatyzm religijny „sprzedaje” jako obiektywną wiedzę o danej religii. Tak więc nie był to odcinek o buddyzmie tylko o tym jak katoliccy fundamentaliści postrzegają buddyzm.

    Gdyby zapytać jakiegoś salafitę (islamski hardkor) o np. chrześcijaństwo, judaizm, buddyzm czy hinduizm to też cały jego wykład dałoby się streścić w „NIEWIERNI!!!” oraz „PRZEKLĄŁ ICH ALLAH!!!”.

    • Alicja Rapsiewicz says:

       Popieram. Właśnie w tym problem, że wielu widzów może jednak nie odbiera tego programu i w ogóle „dzieł” Cejrowskiego jako jego subiektywnej wypowiedzi… i potem mogą z tego wynikać nieporozumienia.

  3. Kacper Tylenda says:

    bardzo fajnie napisane, Czags. A kazdy z nas przeciez wie doskonale, ze Bog jest jeden – Noel 🙂

    WC to zwykly burak, nie ma sensu robic szumu wokol tego…

    • Trochę się z tobą zgadzam (Noel i burak) a trochę nie (robienie szumu) – niby wiem że nie ma co robić niepotrzebnej reklamy ale z drugiej strony trzeba dać odpór złemu, dyskutować i się spierać o ile jest pole do dyskusji. 

      pozdr!

  4. Konzi says:

    Maćku, chyba nie do końca obejrzałeś program. Program nie ma 10 min, ale 25 min. Link, który tam tu podajesz nie jest nawet połową całości (polecam http://www.youtube.com/watch?v=GbvVapvaLts). Po za tym pan Cejrowski używa tam słowa „buddyzmy” wymieniając je nawet z nazwy. Nie próbuję go bronić, ale w większości ma rację (Boga nie ma, demony są). Nie podoba mi się jedynie, gdy mówi „głupie ludzie” o Buddystach, bo według mnie niewiele się oni różnią od ludzi innych religii (w czym zgadzam się z Tobą).

    • Tekst pisałem pare dni po obejrzeniu video, w międzyczasie oryginalny film zdjęto z YouTube, stos zamieszanie.
      Jeśli przeczytałem mój tekts to na pewno zauwazyles ze nie koncentruje się tam na ponaginanych przez Cejrowskiego faktach a na tonie, oskarżycielsko-ostrzegawczej, oceniającej pozycji jaką przyjął,na tym ciągłym my vs oni.
      Jeśli zaś obejrzys uważnie film to zauważysz ze kowboj nie mówi „głupie ludzie” o buddystach a o zachodnich turystami którzy bezmyślnie wykonują buddyjskie rytuały. Nawet jesli trochę się z nim zgadzam, wciaz nie zgadzam się z pelnym poczucia wyższosci tonem.
      Przepraszam za literowki, pisze z komórki.

    • burek says:

      Wojciech Cejrowski w temacie buddyzmu ignoranckim tłukiem, bo nie widzi różnicy między:

      – mistycznym buddyzmem tybetańskim,

      – mnisim buddyzmem theravedy,

      – minimalistycznym buddyzmem zen

      itp. itd.

      Poza tym jeśli zarzuca oskarżenia innym, to niech najpierw w swoim sumieniu rozliczy się z „zabonami” swojej własnej religii:

      – Maryja-dziewica,

      – modlenie się do Maryji,

      – antysemickie freski w kościołach ( http://wyborcza.pl/1,75478,11162618,Koniec_antysemickiej_legendy_.html )

      – figury demonów w kościołach ( http://www.artlex.com/ArtLex/m/images/miserico_chestr.demon.lg.gif )

      – wiara w to, że pije się prawdziwe ciało i krew Jezusa (transsubstrancacja)

      – prymitywne ludowe obrzędy ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Wieszanie_Judasza )
      – koncentrowanie się katolickiej „moralności” głównie na kwestiach dotyczących d*py itp. itd.

      • Zgadza  się z tobą, że wszystkich trzeba traktować sprawiedliwie i jak się jedzie po innych to trzeba najpierw krytycznym okiem na własne zaplecze spojrzeć.Ale z drugiej strony właśnie tego przerzucania się zabobonami chciałem uniknąć bo to jest wojna religijna czyli wojna, która nigdy się nie kończy. Ja bym się cieszył, gdyby Cejrowski zrobił jeszcze jeden program, tym razem O BUDDYZMIE a nie przeciwko niemu bo nie ulega kwestii, że facet ma talent do opowiadania. 

        pozdr!

    • Alicja Rapsiewicz says:

      Jedna rzecz: przecierz to nie Cejrowski nagle odkrył, że w buddyzmie nie ma boga. Nie jest to odrkyciem na skalę światową. Buddyzm sam w sobie nawet trudno nazwać religią, bo to raczej system filozoficzny. Ale dyskusja nie o tym ma być, więc offtopicu nie chcę rozpoczynać.
      A przyciąganie wiernych trikami i sakrobiznes to już zupełnie osobna sprawa i temat rzeka. Ale Ameryki też tu nie odkrył.

  5. Stefan Polanski says:

    szkoda, ze Cejrowski po zjechaniu takiego kawalka swiata wciaz ma klapki na oczach … oj szkoda czlowieka…

  6. Mimi88 says:

    Szanowni Państwo,

    Wypowiedź pana Wojciecha Cejrowskiego z 3.marca wyjaśnia że nie ma w filmie żadnego kłamstwa!”Do realizacji tego odcinka byłem przygotowany w sposób wyjątkowo staranny – spodziewając się takich protestów, jak Wasz.Scenariusz napisali mi dwaj eksperci (obaj Tajlandczycy, obaj praktykujący wyznawcy buddyzmu): profesor uniwersytetu buddyjskiego w Tajlandii, który wykłada teologię buddyjską dla obcokrajowców oraz mnich buddyjski obecnie w świątyni, a wcześniej po studiach… teologicznych z tytułem magistra. Żadne stwierdzenie wypowiedziane przeze mnie do kamery (poza „głupie ludzie”) nie pochodziło z mojej wyobraźni – całą wiedzę przekazaną w tym odcinku, uzgodniłem wcześniej z ekspertami. Nie jestem głupi – nie pakowałbym się w kłopoty. Od początku było jasne, że ten temat wywoła kontrowersje.Mam kilkugodzinne nagranie wywiadu z ekspertami, w którym oni sami informują mnie, że w buddyzmie nie ma boga, że w buddyzmie czci się i oswaja demony, stosuje techniki okultystyczne, a chińskie wróżby wykłada w świątyni po to, by przyciągnąć prosty ludek. Usłyszeli Państwo to wszystko z moich ust jako cytaty. Szokujące cytaty? Ja sam byłem zdziwiony, choć przecież pojechałem tam przygotowany i wiedziałem już na przykład, że Dalajlama co dzień modli się do lucyfera – pana ciemności – o to, by ocalił wyznawców buddyzmu, a w zamian za to pochłonął innych, niewiernych, czyli nas. Jedyna kwestia, która pochodziła bezpośrednio ode mnie, to słowa „głupie ludzie”. Zostały wypowiedziane o katolikach (polska wycieczka za moimi plecami), a nie o buddystach. O katolikach, którym nie wolno (tak naucza Kościół) uczestniczyć w obcych obrzędach. Skomentowałem głupie zachowanie moich braci w wierze – mam do tego prawo, a nawet mam taki obowiązek, jako współwyznawca. Głupie ludzie skoro najpierw idą na pielgrzymkę do Częstochowy, a teraz dookoła stupy. Głupi, bo nie wiedzą co czynią, a zanim coś zrobią powinni poznać istotę obrzędu – do kogo się modlą i o co.KU ROZWADZE:1. Jestem rzymskim katolikiem. Gdy ktoś dokonuje wyboru jednej religii z wielu dostępnych, to takim aktem wyboru wyróżnia tę religię ponad inne – uznaje tę wybraną za lepszą od innych. Gdyby tak nie było, to zmieniłby wyznanie na inne, zgoda? Logika.2. Nie zgadzam się z tezą, że religie są sobie równe. Nie są.Najprawdopodobniej każdy z Państwa ma pewien osobisty ranking i pozycjonuje religie, ustawiając na przykład islam, w jego wojowniczym wydaniu, jako religię mniej cywilizowaną od religii chrześcijańskich, które są pokojowe i nie każą zabijać innowierców. Islam owszem – nakazuje zabijać niewiernych, czyli nas.3.Jako rzymski katolik uważam, że moja religia jest jedyną drogą do zbawienia – wszystkie inne drogi są fałszywe. Tak uważam i w to wierzę. Nigdy tego nie ukrywałem, a nawet dość głośno o tym trąbię, więc nie przyjmę teraz usprawiedliwień, że ktoś nie wiedział, gdy włączał telewizor.4.Mój program jest programem autorskim – w tytule napisano jak wół „Wojciech Cejrowski boso”, a nie po prostu „Boso” – a to oznacza, że mamy do czynienia z dziełem subiektywnym. W tym przypadku autor jest katolikiem i uważa, że nie ma zbawienia poza Chrystusem, religie nie są sobie równe, czyli nie są różnymi ścieżkami dojścia w to samo miejsce. Jeśli ktoś taki zrobił film o buddyzmie, to naiwnością byłoby oczekiwać, że film będzie obojętny ideologicznie. Ba, on dlatego jest ciekawy, że osobisty, a nie zimno-sprawozdawczy.To tyle ku rozwadze, nie chcę zanudzać. Moim zdaniem warto mieć swoje poglądy, warto je publicznie wyrażać, nawet jeśli nie są politycznie poprawne. PSAktywną osobą w tej dyskusji protestacyjnej jest Pan Chopin Radosław Siuda – buddysta. Był już buddystą, gdy wydałem mu książkę w prowadzonej przeze mnie serii podróżniczej Biblioteka Poznaj Świat. Bardzo dobra książka „Prowadził nas los”. Sprzedaje się doskonale, a my od kilku lat wypłacamy kolejne honoraria autorskie. :)”

  7. Asia says:

    Maćku, dobry tekst, a tytuł świetnie odzwierciedla jego osobę. Też dziwię się, że podróże nie nauczyły go SZACUNKU dla innych ludzi niż on sam.

    Apropo ‚odmienności’ (w cudzysłowie, bo ja nie lubię tego tak nazywać, bo to jest odmienność względem czego? Tak to jest gdy się kreuje własną definicję normalności – katolicki mąż) może napiszesz coś o osobach transseksualnych w Tajlandii? Jestem bardzo ciekawa jakie masz spostrzeżenia na ten temat i czy rzeczywiście Tajlandia jest mekką dla takich osób. I jak traktuje się osoby homoseksualne? Bo w Polsce transseksualizm jest chyba czymś ‚gorszym’ niż homoseksualizm. Artykuł zdecydowanie byłby na przekór Cejrowskiemu 😉
    Pozdrawiam

    • Wygląda na to, że jest mekką i chętnie o tym napiszę. Tylko nie lubię tykać tematów, o których mam nikłe pojęcie. Widzę panującą tu tolerancję na co dzień tylko jeszcze nie wiem z czego ona wynika. Jak się dowiem na pewno napiszę. 

      pozdr!

  8. Niestety Pan skok w bok okazuje się być ignorantem. Proszę sobie objrzeć na youtube nagrania siostry Michaeli Pawlik to się pan ignorant dowie dlaczego wiara w reinkarnacje jest szkodliwa. Podtrzymuje to rasistowski system np w Indiach, który niewoli człowieka i nie pozwala mu być niezależną wolną jednostką. I nie pozwala mu awansować społecznie. Jak reinkarnacja jest w buddyzmie to też to nie prowadzi to niczego dobrego.

  9. Pingback: Czym się różni wróbelek? Część 2 | Skok W Bok Blog – życie, praca i podróże po Azji

  10. Pingback: Przeklęte lotnisko | Skok W Bok Blog – przeprowadzka do Tajlandii, podróże po Azji

  11. Meno says:

    O chamstwie to Pan malutko wie.
    30 lat mieszkałem w buddyjskim kraju. To wiara w smoki. A przekonanie, „że jest jeden Bóg, Jezus Chrystus” to nic innego jak absolutny rozum i wiara w pełnej harmonii.
    Buciory i chamstwo? Tak! I ignorancja Pana MultiKulti Macieja Klimowicza.

    PS. Czym jest szacunek dla innej religii? Początkiem zagłady religii macierzystej. Każdej.

  12. Marcin says:

    Ha, to teraz ja cos napisze, od razu od początku tego wpisu jest fałsz, i nieznajomość naszej religi( katolickiej). Bo jest tak że już jesteśmy zbawieni. Juz dzisiaj Ty i ja jesteśmy zbawieni. I nie musisz słuchać sie tego Boga, a masz zbawienie. Za darmo. Bo to On, Jezus nam to „załatwił” – wszystkim bez wyjątku, niezależnie co zrobiłes, zrobiłaś w swoim życiu. I możesz pościć, i robić dobre uczynki, ale i tak sie sama nie zbawisz. Na końcu musisz przyjąć Jego miłość.

  13. Niemoralny says:

    W sumie lewacko/liberalno-ateistyczny artykuł. Takie typowe myślenie ateisty/globalisty/liberała/lewaka (wybierz co chcesz).

    Buddyzm i inne religie wschodu są religiami demonicznymi. Jest na to wiele dowodów. Przytoczę jeden. Ostatnio dorwałem książkę o masonach(jak wiadomo są oni okultystami i satanistami). Z książki dowiedziałem się że używają oni imion demonicznych z tychże wschodnich religii.

    ” To kara dla tych, którzy za życia używali go by kłamać i złorzeczyć innym. Nikomu jej nie życzę.” – sam na początku kłamałeś o religii katolickiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *