Phuket, Tajlandia

Dzieciństwo na Phuket

Nie mam jakiegoś wyjątkowego pomysłu na ten wpis, nie mam wam do przekazania żadnych życiowych mądrości, niczego odkrywczego. Mam po prostu kilka zdjęć z minionego weekendu. Zdjęć, które uświadomiły mi jak szczęśliwe dzieciństwo mają moje dzieciaki na Phuket. Zobaczcie sami.

Plaża rzut kamieniem od domu, wszechobecna zieleń, czyste powietrze. Ciężko mi wyobrazić sobie lepszą scenerię dla wspomnień z dzieciństwa. A to przecież nie wszystko. Phuket to nie tylko plaża i natura. To też ludzie, smaki, zwyczaje, i niezwykle przyjazna, wakacyjna atmosfera, która siłą rzeczy się udziela.

Myślę, że kiedy moje dzieciaki będą kiedyś wspominały swoje dzieciństwo, poza ową plażą przypomną sobie też właśnie tych ludzi. Fakt, że od dziecka miały znajomych z całego świata, otoczone były kakofonią najróżniejszych języków, spektrum barw. Będą też miały znajomych rozsianych po całym świecie. Już mają. Na Phuket wiele osób przyjeżdża, wiele zostaje na dłużej, ale niewiele na stałe. Dlatego już planujemy wizyty u Phukeckich znajomych, którzy przenieśli się do Madrytu, do Kanady, do Belgradu.

Przypomną sobie też pewnie dania z naszego stołu, ze stołów znajomych i stołów w restauracjach. Przypomną sobie autentyczną kuchnię Tajska, Nepalską i Polską, przypomną sobie fuzję pierogów ruskich z himalajskim chilli, ostre birmańskie curry z domowym jogurtem naturalnym. Podniebienia już od dziecka mają otwarte na świat.

Może zapamiętają też wszystkie święta, które obchodziliśmy na wyspie. Boże Narodzenie z choinką i kolędam, piękną atmosferę w buddyjskiej świątyni podczas Makha Bucha i wizyty w świątyni hinduskiej podczas Dosai. Przypomną sobie pewnie Festiwal Wegetariański i Songkran. Będzie co wspominać.

Przypomną sobie też może to, czego się tu nauczyły. Pływania w oceanie i jazdy na rowerze, kilku języków, podstaw jogi i medytacji, dbania o środowisko i szacunku dla natury, otwartości na świat i na innych ludzi, miłości do podróży, dobrej kuchni i słońca.

Przypomną sobie też wreszcie być może rodziców, którzy owszem, sporo czasu spędzali przyklejeni do ekranów komputerów i telefonów, ale przynajmniej prawie zawsze byli w domu, bo z domu pracowali, i w domu uczyli własne dzieci. Wspomną może dom, który zawsze pełen był dzieci za sprawą mamy-nauczycielki, i przypomną sobie tatę, który niemal co weekend targał rodzinę na wycieczki i wizyty w świetnych hotelach i restauracjach.

Myślę że przypomną sobie to wszystko i będą to dobre wspomnienia. Dla mnie ostatnie 4 lata w Tajlandii to ciąg pięknych wspomnień. Oby więcej takich.

 

Standard

15 thoughts on “Dzieciństwo na Phuket

  1. Bajeczne życie mają twoje dzieci. Bajeczne wspomnienia będą miały. Myślę, że nie mając pomysłu na przekazanie mądrości życiowych przekazales ich całe mnóstwo w jednym wpisie. Dokonałes świetnych wyborów obarczonych ryzykiem, którego się nie bales. Opłaciło się. Cudowne i szczęśliwe życie waszych dzieci w przepięknej części świata jest nagrodą. Ten post może być inspiracją dla tych, którzy się boją podjąć ryzyko wyjazdu. Inspiruj dalej. Pozdrowienia dla twojej pięknej rodzinki:)

        • Maciek Klimowicz says:

          Ha! Prawdę mówiąc, nigdy nie przyszło mi do głowy, że nasze dzieci zostaną na Phuket na całe życie. Wyobrażam sobie, że pojada w świat, do szkół, na studia, do pracy itd. Ale to za dobrych kilka lat. A wcześniej? Absolutnie nie wykluczam, że się stąd gdzieś przeniesiemy, pomysłów mamy mrowie, ale planów konkretych jeszcze nie. Pozdrawiam!

    • Maciek Klimowicz says:

      Przez ro prowadziliśmy własną szkołę i to tam chodziła nasza córka (syn jest jeszcze za mały). Teraz prowadzimy mini-szkołę w domu.

      Dzieci możemy wysłać do dowolnej szkoły, to tylko kwestia pieniędzy – międzynarodowe są dobre i drogie, tajskie są do bani i tanie 🙂

  2. Artur says:

    Maciek wrzucaj coś na YouTube. Rzadko zaglądam na facebooka, ostatnio zajrzałem i zobaczyłem, że jakiś nowe wideo dodałeś. Nawet jakbyś powielał te same materiały, które dodajesz za pośrednictwem fb to było by świetnie.

    cały czas subskrybuję i czekam na materiały 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *