Bez kategorii, Indie, Podróże

Dzień dobry, jesteś w Sikkim

Choć obudziłem się już jakiś czas temu,  oczy mam ciągle zamknięte. Leżę opatulony w gruby koc i słucham.

Dom budzi się do życia. Dom, trzeba nadmienić, stojący przy jednej z ulic miasteczka Gangtok, stolicy stanu Sikkim w północno wschodnich Indiach. I to właśnie owa ulica budzi się jeszcze zanim obudzi się dom. Nocną ciszę, zakłócaną dotąd jedynie przez sporadycznie ujadające psy, przerywa ryk klaksonu ciężarówki, która z łoskotem przetoczyła się nieopodal. Gdzie pojechała, nie wiem, ale wiem, że by tam dotrzeć potoczy się z górki i wdrapie pod górę, w tych stronach innej możliwości nie ma. Ile na swojej drodze napotka zakrętów? Na to pytanie lokalni kierowcy lubią odpowiadać,  że w Sikkim są tylko dwa zakręty, w lewo i w prawo.

Jedyna stosunkowo prosta i płaska i zarazem główna ulica Gangtoku

Jedyna stosunkowo prosta i płaska i zarazem główna ulica Gangtoku

Wróćmy jednak do domu, gdzie leżę chroniąc się przed chłodem górskiego poranka pod grubym kocem. W Sikkim bywa przenikliwe zimno ale też nieznośnie gorąco, wkrótce będzie też mokro, bardzo mokro bo od nadejścia monsunu dzielą nas już tylko dni.

Teraz w Sikkim trwa piękna wiosna, ale już za kilka dni nadejdzie monsun.

Teraz w Sikkim trwa piękna wiosna, ale już za kilka dni nadejdzie monsun.

Nastawiam ucha w kierunku kuchni, gdzie zaczyna się poranne hałasowanie. To Shilpi, 16-o letnia pomoc domowa zaczyna szykować jedzenie na cały dzień. Dziewczyny i chłopcy w jej wieku a i sporo młodsi, gotują, sprzątają i pomagają w tysiącach indyjskich domów, nie tylko w Sikkim. To przeważnie dzieci z ubogich rodzin, których nie stać na utrzymanie licznego potomstwa. Rodzice oddają je do nieco bardziej zamożnych domów, gdzie dzieci przyjmują rolę służby, w zamian za wikt opiekunek, niewielką pensję i szansę na uniknięcie losu dzieci ulicy.

Hana z ciocią Suzu przy śniadaniu

Hana z ciocią Suzu przy śniadaniu

Tymczasem w Gangtoku z półsnu ostatecznie wyrywa mnie silna  woń popularnych w kuchni tych stron imbiru i czosnku, pomieszana z panindyjskim aromatem masali. Ostry syk szybkowaru oznajmia, że gotowy jest już Dal, potrawka z soczewicy bez której nie może się obejść żaden posiłek w Sikkim.

Gangtok nocą, widok z Ganesh Tak

Gangtok nocą, widok z Ganesh Tak

Otwieram oczy rychło w czas by zobaczyć jak do mojej sypialni wchodzi Suzu, pani domu, z wyrazem twarzy właściwym beznamiętnej rutynie, z jaką wszyscy oddajemy się codziennym obowiązkom, po czym drepce prędko do odległego kąta pokoju. Tam, za drewnianym parawanem kryje się ołtarzyk. Na półce stoją obrazki i figurki, kadzidełka, oliwne lampki i inne parafialna niezbędne do oddawania czci hinduskim bogom. Podobne ołtarzyki znaleźć można we wszystkich domach w Sikkim, choć nie zawsze poświęcone tym samym bóstwom –  do zwrotnej liczby hinduskich bogów, w których wierzy się w tych stronach, dodać trzeba bogactwo buddyzmu, który przywędrował tu z pobliskiego Tybetu.

W Sikkim na każdym kroku napotkać można buddyjskie flagi modlitewne.

W Sikkim na każdym kroku napotkać można buddyjskie flagi modlitewne.

Suzu zaczyna mamtorać pod nosem słowa modlitwy, po czym nuci bogom piosenkę, wybijając przy tym rytm maleńkim dzwoneczekiem. Poranny rytuał kończy się obchodem domu z kadzidełkiem w dłoni i błogosławieństwem dla wszystkich domowników, które przyjmuje postać niewielkiej kropki zwanej „tika”, którą Suzu maluje palcem na naszych czołach.

W niektórych domach w Sikkim wystarcza niewielki ołtarzyk, w innych bóstwa zajmują nawet cały pokój.

W niektórych domach w Sikkim wystarcza niewielki ołtarzyk, w innych bóstwa zajmują nawet cały pokój.

Dziesięć minut później siedzimy przy stole i popijamy słodką herbatę z mlekiem. Biorę swój kubek i wychodzę na sporych rozmiarów taras by rozejrzeć się wokół. Na dole, po dziurawej ulicy toczą się ciężarówki, taksówki i motocykle, robiąc przy tym okropny hałas; wzdłuż drogi wędrują do szkoły gromadki dzieci w schludnych mundurkach. Podnoszę wzrok i chłonę  krajobraz, poranna mgła już podniosła się z dna doliny, zielone zobacza gór mienia się w słońcu, które coraz wyżej wspina się po niebie….

…Nie skłamię jeśli powiem, że widok zapiera dech w piersiach. Właśnie zaczął się kolejny dzień w Sikkim.

Wybierasz się do Sikkim? Tuatj znajdziesz najlepsze i najtańśze hotele. 

Standard

14 thoughts on “Dzień dobry, jesteś w Sikkim

    • Maciek says:

      Przez ostatnie 7 dni powstały 3 vlogi gotowe do upload + moc materiału do zamontowania. Będzie co oglądać, stay tuned.

  1. Zuza says:

    Nigdy chyba nie komentowałam Pana wpisów ale dziś to już nie wytrzymam! mój dzień zaczęłam 3h temu a teraz właśnie i piję z Wami tą słodką herbatę 😉 magia Internetu i niezwykle zręczne pióro! coś pięknego! życzę wszystkiego dobrego , czytam i będę czytać dalej z wielką przyjemnością. Pozdrawiam z okolic Poznania.

  2. Świetny blog i bardzo ciekawy sposób pisania. Trafiłam przypadkiem, zostanę na dłużej, choć takiej wyprawy pewnie nigdy nie przeżyję sama 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *