Fotografia, Phuket, Tajlandia

Festiwal Wegetariański – Galeria

Festiwal wegetariański ciężko ogarnąć. I to na wszystkich poziomach. Ciężko go ogarnąć praktycznie i logistycznie – festiwalowe wydarzenia rozsiane są po całej, sporych rozmiarów wyspie i odbywają się o różnych porach dnia i nocy. Ciężko też ogarnąć o co w tym wszystkim chodzi – to co dzieje się na ulicach Phuket przez tych dziewięć świątecznych dni umyka opisowi i logice. Z głośników dudnią mantry, w uszach dudnią eksplozje tysięcy petard, z pokaleczonych policzków leje się krew. Nie łatwo ogarnąć też festiwalowe menu, zupełnie inne niż to standardowe, tajskie. Przeważnie kończy się na wybieraniu na chybił trafił.

A jednak mimo tego chaosu, niezrozumienia i uczucia dezorientacji, uwielbiam festiwal wegetariański – za atmosferę, za teatralność, za autentyczność, za to jak rok do roku zmienia Phuket nie do poznania. I za to, że nie potrafię go ogarnąć.

Poniżej galeria zdjęć z finałowej nocy festiwalu w Phuket Town. Jeśli miałbym spróbować opisać to jednym słowem wybrały – inferno. Ale nie spróbuję. Nie ma słowa, które jest to w stanie opisać, ani galerii zdjęć, która odda to szaleństwo jakie wylega tej nocy na ulice miasteczka.

Kliknij w zdjęcie aby oglądać galerię na pełnym ekranie. Przeglądaj przy pomocy strzałek na klawiaturze.

 

Standard

3 thoughts on “Festiwal Wegetariański – Galeria

  1. Bet says:

    Maciek, fantastyczne zdjęcia, świetnie oddają klimat! Tajowie na co dzień nie noszą maseczek. Czy to, że tak wielu je ma na twarzy oznacza, że to stali bywalcy i wiedzą o tym, że w czasie festiwalu trzeba je mieć, żeby się nie udusić od dymu? Dzięki za ten wpis, pozdrowienia 🙂

  2. Świetne ujęcia. Niektóre wyglądają jakby były zrobione podczas wojny. Więc myślę, że nieco tego chaosu, o którym pisałeś, oddały. Pozdrawiam

Odpowiedz na „MajaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *