Bez kategorii, Phuket, Praktyczne, Tajlandia

Koszty życia na Phuket

Ile kosztuje życie na tropikalnej wyspie? Oto ile kosztuje mnie.

Każdy tekst o kosztach życia na Phuket będzie siłą rzeczy skrajnie subiektywny. Jest to bowiem wyspa skrajnie rozwarstwiona. Żyją tu biedacy – choćby pradawni mieszkańcy wyspy, tzw. Sea Gypsies, którzy zepchnięci zostali na margines społeczeństwa, żyją w slumsach, dużo poniżej granicy nędzy. Podobnie mają się sprawy w przypadku pracowników importowanych z Birmy i Kambodży. Stłoczeni w blaszanych brakach tyrają na budowach a z tych ochłapów które zarobią większość dają radę wysłać do domu rodzinie.

Po przeciwległej stronie skali są miliarderzy, którzy z prywatnych jachtów latają prywatnymi helikopterami do prywatnych willi. W ciągu ostatnich kilku lat wyspę odwiedzili między innymi Leonardo DiCaprio, Mick Jagger, Kate Moss, Paris Hillton, Harrison Ford, Tyra Banks, Lady Gaga, Noemi Campbell, Jay Z, Beyone i kilku innych sławnych i bogatych. Wielu z nich zostaje tu na dłużej, chętnie wraca i kupuje tu nieruchomości. Na wyspie nie brakuje wielogwiazdkowych hoteli i kurortów, ekskluzywnych restauracji, firm czarterujących jachty i tym podobnych rozkoszy – luxury lifestyle to bardzo popularna tu zbitka słowna.

Ze skrajności w skrajność. A gdzieś między tymi skrajnościami ja. Daleko mi do progu ubóstwa, do bogactwa też nie blisko, ale żyję, pracuję, mam co wrzucić do garnka, mam dach nad głową, kilka par japonek i plany na wakacje. Wiążę koniec z końcem i nawet trochę mi zostaje. O to ile kosztuje mnie życie na Phuket:

Podane niżej kwoty:

  •  Są raczej zawyżane niż zaniżane
  •  Dotyczą 2 osób dorosłych z dwójką dzieci. Gdy piszę o koszcie jedzenia mam na myśli jedzenie dla naszej rodziny. Rachunek w restauracji za obiad dla 2 osób z dzieciakami itd.
  • 1 zł to dziś około 9 THB

Dom : 12.000 THB

Wynajmuję dom z dwiema dużymi i jedną małą sypialnią (pokojem dziecięcym), z dwiema łazienkami, kuchnią i małym ogródkiem. Dom jest umeblowany i wyposażony. Znajduje się w ładnym, cichym i bezpiecznym osiedlu, 4km od najbliższej plaży.

Za mieszkanie na Phuket można płacić trochę mniej. Mniejsze domu (powiedzmy 2 sypialnie) w innej, dalszej od plaży okolicy, znaleźć można za 8-10 tys. THB, pokój z łazienką i kącikiem kuchennym znaleźć można i za 4-6 tys. THB.

12.000 THB za takim dom jaki wynajmuję ja to doskonała cena – płacimy prawdopodobnie najmniej na naszym osiedlu. Przeważnie ceny takich domów plasują się w okolicach 15-18 tys. Wynajmować można oczywiście znacznie droższe domy i wille. Ceny willi z basenami zaczynają się w okolicach 30 tys. THB za miesiąc (choć my swego czasu mieszkaliśmy w domu z basenem za raptem 15 tys. THB) a kończą się wiele zer po przecinku za najbardziej luksusowe rezydencje.

Rachunki: 3000 THB

Co miesiąc płacę rachunek za prąd, wodę, Internet oraz telefon (komórkę). Za elektryczność płacę około 1000 THB, chyba że zaszaleję z klimatyzacją (przeważnie nie szaleję, bo nie mam takiej potrzeby). Rachunki za wodę raczej nie przekraczają 300THB.

Internet domowy to koszt 650 THB miesięcznie, a komórka to około 350 THB  miesięcznie od osoby (rozmowy i około 1GB Internetu mobilnego)

Samochód i motocykl: około 16.000 THB

Na Phuket wynajmuję dwuletnią Mazdę 2, płacę za nią 11.000 THB miesięcznie. Do tego dochodzą koszty paliwa – około 4000 THB miesięcznie. Tankuję też motocykl i raz na jakiś czas odwiedzam mechanika.

Jedzenie: około 13.000 THB

 

 

Dzieci i inne: około 16.000 THB

Na produkty dla dzieci – pieluchy, mleko, zabawki itd., wydajemy około 5.000 THB miesięcznie. Dodatkowo raz na jakiś czas musimy wybrać się do lekarza – na szczepienia i wizyty kontrolne. W prywatnym szpitalu płacimy za taką wizytę przeważnie około 2000 THB.

Pozostaje wreszcie kwestia szkoły, za która…nie płacimy. A to dlatego, że do niedawna prowadziliśmy ją sami a wkrótce zaczniemy uczyć Hanę samodzielnie, w domu. Aby posłać Hanę do tajskiego przedszkola wydalibyśmy 10 tys. THB miesięcznie, za lepszą szkołę międzynarodową zapłacilibyśmy około 16 tys. THB w a największych międzynarodowych szkołach na Phuket czesne za miesiąc wynosi nawet 50 tys. THB za miesiąc.

Zatrudniamy też nianię/gosposię, której płacimy 9500 THB miesięcznie. Niania jest z Birmy, nie mówi po angielsku, zajmuje się dziećmi, sprząta, ale przeważnie nie gotuje (choć się jej zdarza). Za nianię mówiącą po angielsku zapłacić trzeba od 15 tys. THB w górę.

To oczywiście nie wszystkie wydatki. Czasem wypadamy gdzieś na weekend, czasami lubimy zrobić sobie lub komuś jakiś prezent, raz w roku jedziemy na dalsze wakacje – ciężko mi jednak określić ile nas to kosztuje. Jak sobie odłożymy to nas stać.

Razem: około 60000 THB miesięcznie dla rodziny 2+ 2. To około 7 tys. złotych. Nie mieszkam w Polsce już dość długo by nie mieć pojęcia, czy to dużo, mało czy w sam raz. Jak uważacie?

Prawdę mówiąc, początkowo zdziwiła mnie ta kwota – nie zdawałem sobie sprawy, że życie tu kosztuje nas tak dużo. 5 lat temu w Bangkoku wydawaliśmy o połowę mniej. Jednak wtedy nie mieliśmy dzieci, nie wynajmowaliśmy auta i nie zatrudnialiśmy niani. No i nie mieszkaliśmy w najdroższej prowincji Tajlandii.

Po przeanalizowaniu tego tekstu zaczęliśmy się zastanawiać na czym moglibyśmy zaoszczędzić, i nie bardzo mamy pomysł. Moglibyśmy wynająć mniejszy dom, moglibyśmy częściej jeść w domu, być może moglibyśmy zrezygnować z sera i wędlin…. Moglibyśmy…ale co to za życie bez sera i wędlin 😉

Standard

13 thoughts on “Koszty życia na Phuket

  1. Ukiman says:

    Maćku, dziękuję za ten tekst! Jesienią przenosimy się na słoneczną stronę świata, całkiem niedaleko Ciebie 🙂 Jakie jest życie bez sera i wędlin? … Całkiem niezłe! Czasami wystarczy zobaczyć zdjęcie tego jak wygląda ta wędlinka, zanim trafi do Twojej lodówki, za Twoje pieniądze. Ile cierpienia trzeba, żeby się tam znalazła. Cierpienia, które się … zjada. Mi wystarczyło jedno takie zdjęcie 🙂

  2. Piotr says:

    Pamiętam premierę słynnego vloga z basenem! Chyba trochę był impakt na Twoje życie przez ten film, prawda? 😀 Co za czasy ;))

    Planuję jechać teraz na rok na Ubon Ratchathani, ale totalnie nie wiem czego się tam spodziewać i boję się, że się zanudzę na śmierć, nie ma tam plaży…

    Będę z dziewczyną, mam nadzieję, że sobie jakoś zorganizujemy. To wolontariat za 25 000, trochę mało, ale nie mamy wielu potrzeb. 😉 Pozdrawiam Cię gorąco! 😉

    • W takim Udon zapewne jest o połowę Taniej niż na Phuket. Przez rok będziesz miał dużo czasu, żeby odkryć jego uroki, najciekawsze (i najtańsze!) zakamarki! 🙂 To może być fajna przygoda, jedź!

  3. Tadek Marcinkowski says:

    Witam
    Łatwo porównać koszty.
    Mieszkanie pod warszawą 38m2 z opłatami 1700 zł
    Internet plus komórka 35 +30
    Niania z ukrainy 1200
    Szkoła prywatna 1200 i 1 dziecko
    Auto w leasingu . Niech będzie renault captur. 1200
    Jedzenie..?
    Kaźdy sam obliczy czy krewetki czy ser i wędlina.
    Zimą dochodzą koszty ogrzewania.
    Pamietajmy 38m2
    Lekarz….
    No to trudne wyzwanie w Polsce…niby za darmo ale z dziecmi się idzie na cito prywatnie.
    Chyba nie ma czego ważyć.
    Są niuanse są detale ale jakość życia się liczy.

  4. Arni says:

    Witaj Maćku. Przyznam szczerze, wiedziałem ze Phuket jest droższy niż reszta Tajlandii ale suma która opisałeś całkowicie mnie zaskoczyła. Osobiście mieszkam od lat w jednym z najdroższych a może i najdroższym mieście w Niemczech,Monachium i choć nie mam domu a tylko mieszkanie 3 pokojowe to życie nie kosztuje nas tak dużo jak was. Wprawdzie nie mamy dzieci ale pomimo dwóch samochodów,motoru i częstych wyskoków z żona na kolacje czy kina nie wydajemy tyle co wy. Trochę mnie rozczarowaleś, tak bardzo marzyłem kiedyś tam wyjechać na stałe.😔😉 Póki co, chętnie poczytam twego Bloga. Pozdrawiam serdecznie

    • 3 pokojowe mieszkanie, dwa samochody, motocykl i wypady do restauracji i to wszytko w Niemczech kosztuje Cię mniej niż to co opisałem powyżej. No jest to niespodzianka.

      W Tajlandii, na przykład na północy kraju, można żyć taniej, ale wątpię żeby była to jakaś dramatyczna różnica. Można też żyć skromniej ale osobiście wolałbym nie. Pozdrawiam!

    • ukiman says:

      To ciekawe ujęcie sprawy.

      7000 zł to kwota ok. 1600 EUR.

      Dzieci robią różnicę i to sporą (na moje oko).

      Ja mieszkam w tej chwili na Malcie i wydajemy jeszcze więcej. Samo mieszkanie kosztuje ok. 900 EUR. Nasze tygodniowe wydatki to myślę ok. 200-250 EUR. Jak to mówią … życie jest drogie. I śmiertelne 😉

  5. Michał says:

    Cześć, tekst bardzo dobry, jednak w oczy kole wszędobylskie „tyś”. Jest to błąd gramatyczny. Mamy tysiąc, a nie „tyśąc”. Zatem poprawna forma to „tys.”

  6. raf500 says:

    Czesc Rafal z tej strony . 19 lat w Bangkoku . Odnosnie twoich wydatkow i moze porownania z moimi . Wbrew pozorom jesli chcesz miec zycie zblizone do Europejskiego -bardziej chodzi o jedzenie to Tajlandia nie jest taka tania . Czy mozna zyc taniej napewno , skoro robotnicy z Birmy , Laosu czesto zarabiaja 5-8 tys bahtow ( 500-800 zl ) i jeszcze wysylaja pieniadze rodzinom. U mnie standard zycia zmienial sie przez te 19 lat w stosunku do zarobkow. Byly czasy gdzie zylem za 7000 bahtow miesiecznie wliczajac w to mieszkanie w malym pokoiku za 1500 bahtow. A jak to wyglada obecnie .Nasza rodzina to 3 osoby . Ja, zona i 9 letni syn.
    Wynajamiemy dom -tzw town house -szeregowiec , za 5500 bahtow . Dwie lazienki , 2 sypialnie na gorze , duzy pokoj na dole , gdzie spedzamy dzien za nim pojdziemy spac. Dom na obrzerzach Bangkoku , wiec nie az tak drogo , wokol pola ryzowe , a to wielkich sklepow nie daleko.
    Samochod mam , wiec widze ty duzo wydajesz na wynajecie samochodu , nie lepiej by bylo cos kupic za jakies 200 000 bahtow, niz wydawac 11 tys co miesiac . Ja zainstalowalem sobie gaz , wiec wlasciwie paliwo to male koszta , pewnie 100 zl miesiecznie . Za prad placimy troche wiecej niz ty okolo 1500 bahtow , woda ze 150 , interent 650 ,kablowka chyba 700 bo jak akurat jest fanem pilki noznej ,wiec dostep musie byc .Szkola syna to jakies 5000 bahtow miesiecznie .dochodze jego dodatkowe kursy jak gitara okolo 4000 miesieczne.
    Pokojowki nie mamy, ale zona nie pracuje i zajmuje sie domem . Wiadomo czesto w Tajlandii je sie na dworzu,ale zona w miare stara sie gotowac i wtedy mozna oszczedzac. Czy zycie w innym miastach jest tansze ,moze wynajecie ,ale przeciez ceny w 7 Eleven czy w Big C wszedzie takie same . Zakupy czesto robimy w Macro albo lokalnym bazarku gdzie zaopatrujemy sie w jajka,owoce i warzywa. Jesli masz male dzieci to zamien szpital na lokalne kliniki , szczepienia i zwykle wizyty w szpitaliu sa 3,4 krotnie wyzsze niz w klinikach , zazwyczaj do 500 bahtow . No wiec miesieczne wydatki pewnie okolo 40000 bahtow .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *