Tajski Baht
Praktyczne, Tajlandia

Koszty życia w Bangkoku

Nie jestem dobry w te klocki. Księgowy ze mnie żaden, nie umiem sztywno trzymać się budżetu, nie zawsze potrafię sobie odmówić kolejnej wizyty w restauracji czy fajnego T-shirtu. Dlatego ten wpis jest w równym stopniu dla mnie jak i dla was – oto koszty życia w Bangkoku

Koszty życia w Bangkoku

Podane niżej kwoty:

  •  Są raczej zawyżane niż zaniżane
  •  Dotyczą 2 osób. Gdy piszę o koszcie jedzenia mam na myśli jedzenie dla mnie i dla mojej dziewczyny. Rachunek w restauracji za obiad dla 2 osób. Koszty transportu dla 2 osób itd. Itd.
  • 1 zł to około 10Baht
  • Zarabiam obecnie 36000 Baht + różne bonusy. Od kilku miesięcy sam utrzymuję swoją rodzinę.

Mieszkanie: 12.000 Baht

Wynajmuję duże, 65-o metrowe mieszkanie. Mam 2 sypialnie, 2 łazienki, kuchnię, salon i 2 balkony. Mieszkanie jest w pełni umeblowane i wyposażone –TV, pralka, kuchenka. Mieszkanie znajduje się w kompleksie mieszkalny (osiedlu) z trzema basenami, salonem masażu, kilkoma lokalnymi sklepikami. Oddalone jest o  10 minut spaceru od jednej z końcowych stacji BTS.

Za mieszkanie w Bangkoku można płacić znacznie mniej. Kawalerkę z łazienką (bez kuchni) wynająć można już za około 3000B. Za dom na obrzeżach miasta (nieumeblowany) około 7000 B.

Za mieszkanie w Bangkoku można też płacić znacznie, znacznie więcej. Z moim mieszkaniem miałem nieco szczęścia – zazwyczaj w tej cenie znaleźć można mieszkania o powierzchni około 40m2 – sypialnia, łazienka i mała kuchnia lub kącik kuchenny. Duże mieszkania w centralnie położonych, eleganckich budynkach kosztują 20.000-30.000 i więcej. Sam przez rok płaciłem 9000 B za 25-o metrową kawalerkę – dużo?  W zamian miałem  2 baseny na dachu budynku i stację BTS przed drzwiami apartamentowca.

Rachunki: 2500 Baht

Co miesiąc płacę rachunek za prąd, wodę, internet oraz telefon (komórkę). Elektryczność wynosi mnie do 1000 B, chyba że zaszaleję z klimatyzacją – wtedy rachunek może dobić do niemal 2000. Dużo gotuję (kuchenka na prąd) wciąż korzystam z różnych gadżetów (komputer, pralka itd.)

Rachunki za wodę są zawsze niskie i raczej nie przekraczają 300B.

Mam podpisaną roczną umowę na stałe łącze o przepustowości 6Mb, za którę płacę 650 B brutto. Obecnie w tej cenie można dostać łącze 10Mb

Z komórki korzystam bardzo oszczędnie – na doładowania karty prepaid wydaję 200-300B miesięcznie.

O PIENIĄDZACH W TAJLANDII NA VLOGU

Transport: 3500 Baht

Posiadam swój własny motocykl. Kupiłem go bardzo okazyjnie za jedyne 10.000B. (zazwyczaj ceny zaczynają się od kilkunastu tysięcy)  Miesięcznie wydaję na paliwo około 450 B (jedno tankowanie do pełna) + butelka oleju (około 50B)

Podróż kolejką Sky Train z mojego domu do ścisłego  centrum miasta trwa około 25 minut i kosztuje około 50 B. Z BTS korzystam raz, może 2 razy w tygodniu. Średnio wydaję na bilety około 500B miesięcznie.

Największą część mojego budżetu transportowego wydaję na taksówki. Jeżdżę nimi co najmniej 2-3 razy w tygodniu. Dawniej jeździłem głównie motocyklem ale od narodzin mojej córki nie zawsze jest to możliwe więc przesiadłem się na taksówki. Szacuję, że na taksówki wydaję około 2000 – 2500 B miesięcznie

 

Jedzenie

 

 

 

Rozrywka: 5000 Baht

Przeważnie 2-3 razy w tygodniu chodzę do restauracji – zazwyczaj do sieci serwujących kuchnię Japońską, czasami do Pizzerii, lodziarni, fastofoodów. Rachunek za wizytę w restauracji  wynosi od około 300 do około 700B. Na specjalnie okazje chodzę do lepszych restauracji gdzie za dwie osoby płacę około 2000B (chętnie korzystam z Grouponów)

Zanim urodziła się Hana często chodziłem też do kina – 3-4 razy w miesiącu. Za bilet płacę 100B chyba że najdzie mnie ochota na film w multipleksie (3d, fotele lotnicze itd) wtedy koszt rośnie do 200 B za osobę i więcej.

Co najmniej raz w tygodniu odwiedzam salon masażu gdzie za godzinę masażu tajskiego lub stóp płacimy 150B czyli 300B za dwie osoby.

Imprezy: Imprezuję bardzo mało, najczęściej na domówkach. Z zasady dzielę ze znajomymi butelkę whisky (około 600B) lub baniak wina (450B). Nie palę więc nie muszę płacić około 80 B za paczkę papierosów. Imprezowanie, zwłaszcza picie potrafi pożerać ogromną część tajskiego budżetuwbrew obiegowej opinii picie w Tajlandii wcale nie jest aż TAK tanie. 

Inne koszty

Wydaję pieniądze również na inne przyjemności. Głównie na podróże,  gadżety, ubrania itd. Są to jednak wydatki nieregularne i ciężko je uśrednić. Ważne, że na większość rzeczy mogę sobie pozwolić lub chociaż w rozsądnym czasie na nie oszczędzić.

Razem: około 30.000 Baht miesięcznie dla 2 osób

Uprzedzam ewentualne pytania w stylu: Czy XXX $ wystarczy na życie w Bangkoku. To wszystko zależy od stylu życia i potrzeb. W stolicy Tajlandii można wydać 100.000 B w jeden dzień albo przeżyć miesiąc za 10.000 B. Powyżej macie koszty życia bez szaleństw ale bez wbijania zębów w ścianę, bez rozpusty ale bez odmawiania sobie tego co w życiu przyjemne. Jeśli jednak już muszę podać jakąś liczbę to moim zdaniem do normalnego życia w Tajlandii potrzeba 1000$ miesięcznie.

Wybierasz się do Bangkoku? Tutaj znajdziesz najlepsze hotele w najlepszych cenach. 

Standard

67 thoughts on “Koszty życia w Bangkoku

  1. Marek says:

    Maciek, a jadac na wakacje do tajlandii i chcac miec internet w tablecie w jakiej sieci kupic karte prepaid sim tylko do intenetu, i ile to kosztuje.M

    • m says:

      Mozesz kupic zdrapke TOT i szukac hotspota WiFi, jest ich bardzo duzo, zasieg w kazdym kompleksie mieszkaniowym, to jest najtansza opcja, koszt ok 400-500THB. Jesli ma byc po 3g to polecam One2Call. Pozdrawiam, mieszkalem 7 miesiecy w Tajlandii

  2. U mnie troche inaczej:
    Mieszkanie 6.000 + 1000 rachunki

    Transport publiczny moze 100 batow (jesli jezdze to tylko autobusami, a chodze do pracy na nogach)

    Imprezy jakies 15.000 : )

    Jedzenie praktycznie zawsze najtansze, wiec moze 3, 4.000 miesiecznie.

    Wydaje miesiecznie okolo 25.000

    • Też tak jadłem – dopóki mnie na 3 dni do kroplówki nie podpięli… codzień pół litra antybiotyku prosto w żyłę.. ale im człowiek młodszy tym organy lepsze.. po trzydziestce zauważa się różnice 😉

    • Tak jak pisałem – lajftajl tu można mieć bardzo różny. Zależy gdzie postawić akcenty. Ja nie baluję za to wożę się taksówkami 😉 Gdybym był sam pewnie wydawałbym o tych kilku tyś mniej i skończyłoby się na 25.0000 (tak było 2 lata temu)

  3. anderson says:

    jak się odnalazłeś w obcym świecie? Miałeś wcześniej pomysł na życie w tajlandii, coś zaplanowane czy po prostu spakowałeś się i ruszyłeś? Co ze znajomymi w Polsce?

    • O tym jest ten blog wiec zapraszam do lektury. Pomysł plątał mi się po głowie mniej więcej przez rok od powrotu z podróży po Azji. Znajomi? Przyjeżdżają do mnie na wakacje (czasami)

  4. Didi says:

    co do picia w Tajlandii jeśli kupimy w 7eleven SangYoung to picie jest tanie za butelke 0,7 jakies 230thb .. smakuje przyzwoicie.. sa tańsze ale nie polecam:) Miłośnicy piwa mają przegwizdane.. Singha lub Changi to drogi trunk.. około 35thb.. a w restauracji cena piwa to cena ryzu z miesem z kurczaka i orzechami nerkowca.. .. duzo taniej jest na północy np w Chang MAI…. -25% od cen w bangkoku i -50% od cen na południu.. pa.

  5. O says:

    Hej Maćku, chciałabym podpytać się jak tam gdzie mieszkasz traktuje się zawód: fotograf. Czy tak jak u nas ciężko z tego wyżyć i traktuje się to bardziej jako hobby czy to zawód jak każdy inny, który umożliwia normalne zarobki? Z góry dzieki!

    • Tajowie mają świra na punkcie designu, sztuk wizualnych itd. Wszyscy latają tu z aparatami, co chwila widać sesje fotograficzne na ulicach, w niektórych centrach handlowych są nawet centra kreacji wizualnej, mini studia foto vide. Więc pewnie fotografowie są szanowani ale ile zarabiają – nie wiem.

  6. xxx1 says:

    Jak ktos myslal ze bedzie zyl tanio i jak krol w bangkoku to sie troche zdziwi…
    Bangkok mozna zwiedzic, ogladnac kac bangkok, i yle przciez to kilka razy paskudnijszemzatloczone smierdzace miasto niz taki Londyn, Wawa czy Moskwa…

    • Klasyk – spotkałem wielu Bankpckerw, którzy odpuszczali największe atrakcje, nie odwiedzlai najwazniejszych miejsc żebh przyciąć na kasie ale na piwko zawsze pieniędzy starczało 😉

      • Lila says:

        pracujemy z mężem w szpitalu. nasze pensje to po 1200 zł na rękę. żyjemy w Polsce w Krakowie i jak duża część społeczeństwa jesteśmy „białymi murzynami”. choć to co pisze Pan Maciek wydaje się być normalną i przeciętną rzeczywistością, dla nas z naszymi dochodami jest nieosiągalne. pozdrowienia dla dla Pana i rodzinki 🙂

  7. Tomasz. says:

    Powiedz mi proszę, jak wygląda sytuacja na rynku pracy? Mógłbyś napisać coś więcej?
    Znajomość którego języka jest najbardziej powszechna i pożądana i w jakich zawodach można liczyć na zatrudnienie. Jestem po SGHu (finanse) i od dłuższego czasu zastanawiam sie nad wyjazdem do tej części Świata.

    Pozdrawiam,
    Tomasz

    • Najbardziej powszechna jest znajomość Tajskiego rzecz jasna. Potem pewnie Chiński, Angielski, Japoński. Rynek pracy raczej restrykcyjny – szukają głównie nauczycieli ale to Azja, wszystko jest możliwe. Wielu tu jest ekspatów w NGO’s, korporacjach międzynrodowych itd. Wielu ma swoje biznesy.

  8. afd says:

    I zamiast dać równowartość mniej więcej do tego na Polsie złote to nigdy w takich kosztorysach nie widzę….-.-

  9. Mike says:

    orientujesz się może jak wygląda znalezienie pracy tymczasowej, jakaś gastronomia/nawet pomoc na budowie? myślę o gap yearze po licencjacie i chciałbym troche pomieszkać w tych okolicach 🙂

  10. operator says:

    Macku, przepraszam ze to pisze ale mieszkam w Tajlandii dosc dlugo i wnioskuje ze poprostu sobie koczujesz. Zycie z rozrywkami i tymbardziej dzieckiem nie zamyka sie w 30k thb… to jest 50k thb minimum. Druga sprawa to taka ze to co niby kupujesz na markecie za 300thb to troche przesadzone tez no ale… Podsumowujac to zyjesz tak jakbys zyl w Polsce a zapomniales jeszcze dodac o rocznych kosztach wizowych – niezaleznie jaka masz to i tak Cie to kosztuje + wiele innych rzeczy ktore sie w Tajlandii zdarzaja i ktore kosztuja mase pieniedzy tylko dlatego ze jestesmy biali i daleko nam do pojecia tajskiego jezyka. Pozdrawiam ! koczuj dalej 😉 A ty Marku kupujesz tak zwany net sim unlimited np wlasnie od TOT albo AIS albo co kolwiek. Karta kosztuje od 650-800thb w zaleznosci od sieci i masz neta na caly miesiac dzieki tej karcie. Najlatwiej i najwygodniej.

    • Znam takich, którzy twierdzą, że in 100.000B miesięcznie to mało. Każdemu wg potrzeb. Powyżej masz dość precyzyjnie wyliczone co i ile mnie kosztuje. Czy to jest koczowanie? Znowu – kwestia gustu. Dla mnie ładne mieszkanie, knajpy kilka razy w miesiącu, podróże kilka razy w roku i ogólny względny luz finansowy to po prostu dość wygodne życie. Z powodzeniem mógłbym wydać więcej ale dałbym też radę związać koniec z końcem za mniej>

      Wizy? Od 2 lat nie zapłaciłem za wizy ani grosza bo wszystkim zajmuje się mój pracodawca.

  11. Trinity says:

    wlasnie mysle o przeniesieniu sie z rzymu do bangkoku , ciekaw jestem czy otworzyl bym tam salon fryzjerski lub pieknosci , Trinity by Peter W Roma

  12. Pingback: Dom Na Phuket | Skok W Bok Blog – życie, praca i podróże po Azji

  13. Pingback: FAQ #1 – Warunki pracy w tajskiej szkole | Skok W Bok Blog – życie, praca i podróże po Azji

  14. Pingback: National Geographic Traveler 2012 dla Skok w Bok Blog! | Skok W Bok Blog – przeprowadzka do Tajlandii, podróże po Azji

  15. Pingback: To nie jest kraj dla wszystkich ludzi | Skok W Bok Blog – przeprowadzka do Tajlandii, podróże po Azji

  16. Pingback: WNOP 049: Jak przeprowadzić się na drugi koniec świata – opowiada Piotr Motyl z Tajlandii | Polskie Podcasty

  17. lukasz19807 says:

    Hej. A jak wygląda sprawa z umieszczeniem dziecka w żlobku albo w przedszkolu dla obcokrajowca? Masz może jakieś informacje na ten temat? Byłbym wdzięczny za pomoc…

      • lukasz19807 says:

        Rozumiem. Również jak Ty jestem nauczycielem angielskiego tyle, ze w Polsce i właśnie rozważam wyjazd do Chiang Mai. Aktualnie zastanawia mnie kwestia starości w Tajlandii(brak emerytur). Jeśli można spytać Ciebie. Rozumiem, że jakieś ubezpieczenie zdrowotne płaci szkoła za Ciebie. A jak na starość? Trzeba za wszystkie usługi zdrowotne płacić z oszczędności. Jak to wygląda?

        Pozdrawiam

  18. Pingback: Tajlandia – Piotr Motyl | mojelinki

  19. Renek says:

    Witaj Maćku ! z uwaga przeczytałem twój tekst , jak wiesz z Polski w ostatnich kilku latach wyjechało ok 2 mln najczęściej młodych ludzi ,ale są tez inni którzy maja dość naszego” polskiego piekiełka ‚ tzn ludzie dojrzali ,przed emeryturą ,myślący o spokojnym życiu w cieplejszym klimacie . 12 grudnia melduję się w Bangkoku ,mamy zamiar razem z żona rozejrzeć się na miejscu .
    Sporo naszych znajomych tez myśli o wyjeździe z Polski są to przeważnie ludzie przed emeryturą , trzeba pamiętać że z perspektywy osób dojrzałych wygląda trochę inaczej trzeba zadać pytanie Jak ze służbą zdrowia choć zdrowie nam dopisuje ,w tym wieku jednak możliwe są różnego rodzaju kłopoty ,wiec koszty opieki lekarskiej są ważne .Jeśli masz jakieś informacje w tym temacie to będę zobowiązany ! Pozdrawiam Renek

  20. robinslav says:

    Podoba mi się Twój blog, Maćku ponieważ po części będzie on mnie i mojej żonie pomocny w realizacji naszego, dla niektórych z kręgu naszych znajomych i części rodziny, szaleńczego projektu. Dobiegamy oboje 60-tki (nawiasem ciekawi jesteśmy czy Renek zrealizował swój plan!?) i przechodzimy w stan spoczynku czyli na tzw. wcześniejszą emeryturę. Plan nasz „50/50” przewiduje mieszkanie w Polsce (mieszkamy poza Polską, w Holandii już 25 lat) ca. od kwietnia do września a pozostałą część roku chcielibyśmy spędzić poza nią zaczynając od Tajlandii. Pewną opcją wydawałoby się dość pomysłową jest „long term accommodation” lecz nie w mieszkaniu a w hotelu. Tak więc w Bangkoku chociażby, miesiąc pobytu w przyzwoitym hotelu *** ze śniadaniem znajdzie się już za ca. 400,00 EU tj. po dzisiejszym kursie złotówki za około 1770 zł.

  21. Zosia says:

    Robinslav, i co? zamieszkaliście w Tajlandii? bardzo jestem ciekawa, bo się wybieram zimą do Bangkoku na dłużej i szukam tam niedrogiego mieszkania. Napiszcie, jak Wam się powiodło.

  22. Pingback: Koszty życia na Phuket - Skok w Bok Blog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *