Jezioro Cheow Lan Park Narodowy Khao Sok
Podróże, Tajlandia

Najpiękniejsze miejsce w Tajlandii?

Każdy kto tu był, ma swoje – ulubione, niezapomniane, najpiękniejsze miejsce w Tajlandii. Wiele z tych miejsc leży na turystycznych szlakach, odwiedzają je miliony turystów rocznie, co niestety kładzie się na nich cieniem. Najlepszy przykład to chyba wysepki Koh Phi Phi, oszałamiająco piękne ale odarte z uroku przez masową turystykę.

Koh Phi Phi

Moję relację z wizyty na Koh Phi Phi znajdziesz tutaj

Są też miejsca dużo mniej znane ale wciąż zachwycające. Żeby je znaleźć trzeba Tajlandię poznać trochę lepiej, zapędzić się trochę dalej. O tych miejscach piszę czasami na Skok w Bok Blog. Jak chociażby odkrytym podczas niedawnej, spontanicznej wycieczki miasteczku Patthalung i pobliskim jeziorze Thale Noi.

Thale Noi Pathalnug

O Patthalung, Thale Noi i innych urokach południowej Tajlandii przeczytasz tutaj 

Są wreszcie miejsca gdzieś pomiędzy najsłynniejszymi atrakcjami a nieodkrytymi skarbami spoza ubitego szlaku. Miejsca, gdzie turystyka już dotarła ale jeszcze nie masowa. Miejsca, które z różnych względów (cena, utrudniony dostęp, bliskość innych, dużo bardziej znanych atrakcji), rzadziej trafiają do katalogów biur podróży. I dziś będzie o jednym z tych miejsc.

Najpiękniejsze miejsce w Tajlandii?

Kiedy ktoś pyta mnie co jest najlepsze w Phuket, często odpowiadam, że to co Phuket otacza. Na myśli mam rzecz jasna ocean i plaże…ale nie tylko. Jedną z największych zalet Phuket jest bliskość wyspy do innych pięknych miejsc, które można odkrywać podczas krótkich, weekendowych wypadów. Phuket otaczają liczne, mniejsze wysepki. Nieopodal jest też urokliwa prowincja Krabi. Rzut kamienem stąd mamy parki narodowe, najstarszy las deszczowy na świecie, jaskinie i wodospady. Jest z czego wybierać. Ale gdybym musiał wybrać tylko jedno, najpiękniejsze miejsce, wybrałbym pewnie jezioro Cheow Lan w Parku Narodowym Khao Sok.

 

Odwiedziłem je już kilka razy, i za każdym z nich popadałem w zachwyt. Jezioro i okolice są po prostu nie z tej ziemi. Po codziennym obcowaniu ze wzburzonym (zwłaszcza w porze monusnowej) oceanem, gładka tafla jeziora, w którym jak w lustrze odbijają się okalające ją wapienne skały oczarowuje. To wprost  idealna lokalizacja dla jakiegoś hollywoodzkiego blockbustera. A fakt, że mieszkam 2.5 godziny drogi od takiego skarbu natury nie przestaje mnie dziwić. 

 

Jezioro Cheow Lan Park Narodowy Khao Sok

Jest tylko jedno ale. Ten skarb natury…wcale nie jest naturalny. Jezioro powstało jako efekt jednego z wielkich tajskich projektów energetycznych z lat 80tych, konkretnie w 1982 roku kiedy to zalanie 165 kilometrów kwadratowych (a przy okazji przynajmniej kilku wiosek) terenu zajęło Tajom dobry rok. Cóż, naturalne czy nie, wciąż jest przepiękne, zwłaszcza oglądane z bliska.

Jezioro Cheow Lan Park Narodowy Khao Sok

Bo jezioro można zobaczyć z brzegu, z tamy Rajjaprabha w skutek budowy której powstało. Można też zwiedzić jego fragment podczas wycieczki łodzią long tail, ale żeby naprawdę doświadczyć piękna Cheow Lan trzeba tam zostać na noc. Tam, czyli na jeziorze. Dosłownie.

Na powierzchni jeziora pływa sobie kilkanaście ośrodków wypoczynkowych w postaci niewielkich domków na tratwach. Mają one różne rozmiary i standard, jednak wszystkie oferują podobne pakiety, w skład których wschodzi transport, nocleg i wyżywienie podczas pobytu. Ja sam, podczas mojej niedawnej, trzeciej już wyzyty na jeziorze, zamieszkałem w domkach, które w kontekście jeziora nazwać można nieco bardziej…luksusowymi.

Jezioro Cheow Lan Park Narodowy Khao Sok

Panvaree The Greenery Resort, bo to o tym ośrodku mowa, pozwala doświadczyć jeziora z bardziej ekskluzywnym wydaniu. Pokoje tam wyposażone są jak w rozsądnym hotelu, restauracja jest na lepszym poziomie niż bardziej tradycyjne stołówki w pozostałych pływających domkach a obsługa należy do najsympatyczniejszych jakie dane mi było spotkać w Tajlandii. Popijanie koktajli z widokiem na słońce zachodzące nad jeziorem to rozkosz. Popijanie ich na pokładzie szałowej, pływającej sofy to rozkosz trochę większa.

Jezioro Cheow Lan Park Narodowy Khao Sok

Niemniej jednak, bez względu na to czy na jeziorze zamieszkasz w pływającej willi czy w byle bambusowej chatce, czeka cię jedno z najpiękniejszych doświadczeń w Tajlandii. Ta chwila gdy wstajesz o świcie, otwierasz drzwi i znajdziesz się w samym sercu krajobrazu, ta chwila gdy wprost w sypialni wskakujesz do chłodnej, czystej wody jeziora, to chwile, których nigdy nie zapomnisz.

Aby zarezerwować nocleg na jeziora Cheow Lan skontaktuj się z moją koleżanką Anthiką Muangrod pod adresem antica1988@gmail.com lub na +66 (0)835504327. Możesz wspomnieć przy okazji Maćka ze Skok w Bok Blog. 

A tu jeszcze galeria zdjęć z nasze niedawnej wizyty na Jeziorze Cheow Lan:

Standard

7 thoughts on “Najpiękniejsze miejsce w Tajlandii?

  1. Wygląda pięknie – wybieram się do Tajlandii w styczniu i ciągle się zastanawiam, czy skupić się tylko na północnej części, czy jednak spróbować zmieścić w tej wycieczce też południe. Ogólnie wolę góry i aktywny wypoczynek, rajskie plaże, chociaż piękne nie kuszą tak bardzo. Ale widzę, że w południowej części kraju to jednak nie tylko plaże… 🙂
    Jeszcze będę się zastanawiać, czuję że przez najbliższe miesiące będę częstym gościem na Twoim blogu 😉 pozdrowienia!

  2. Agnieszka says:

    Witam! Która z wysepek polecasz do „cichego ” wypoczynku? Gdzie jest mniej ludzi . Chcemy uniknąć tłoku i masy ludu .☺ pozdrawiam ☺ piękny blog ☺

  3. Azja ciągnie mnie coraz bardziej, Robisz dobrą robotę więc nie przestawaj:) Intensywność kolorów wyżera mi zmysły, może dlatego że za oknem tak szaro.
    pozdro serdeczne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *