Słonie w Tajlandii Phuket Elephant Sanctuary (1)
Phuket

Słoń jaki jest, nie każdy widzi

Przez tych kilka lat w Tajlandii, słonie zdążyły mi się już opatrzyć. Widuję je często, prawie codziennie – słoniątko gonione przez turystów wzdłuż lokalnej plaży, słonia prowadzonego przez tresera poboczem ruchliwej drogi na Phuket czy osiodłane słonie czekające cierpliwie aż nowożeńcy skończą swoją ślubną sesję fotograficzną ze słoniem w tle. Ot słoń – jaki jest każdy widzi. 

A jednak, podczas spotkania ze słoniami jakie odbyłem raptem wczoraj w Phuket Elephant Sanctuary, poczułem jakbym oglądał je po raz pierwszy w życiu. Było to bowiem chyba pierwszy raz, kiedy mogłem obserwować słonie au naturel – bez powrozów, bez siodeł, bez okrucieństwa. Tych osiem słoni, które obecnie mieszkają w sanktuarium, spaceruje sobie po terenie ośrodka bez większych ograniczeń, praktycznie na wolności.

Wrażenia? Ogromne, jak słoń.

Słonie odwiedzają, karmią, myją i ujeżdżają w Tajlandii tysiące turystów…a jednak ogromna większość z nich, choć ma te słonie jak na dłoni, tak naprawdę nie widzi ich wcale. Słoń bowiem, zredukowany do roli atrakcji turystycznej, eksponatu w zoo czy prymitywnego środka transportu, traci, i to wiele. Traci swój wrodzony majestat. A bez majestatu to bardziej przerośnięta krowa niż dostojny słoń.

Oto galeria zdjęć z mojej wizyty w Phuket Elephant Sanctuary. Jeśli chcecie zobaczyć te piękne zwierzęta podczas wizyty na wyspie, to na chwilę obecną – tylko tam.

 

Standard

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Notice: Undefined variable: comment_form in /home/skokwbok/domains/skokwbokblog.com/public_html/wp-content/plugins/wordpress-gdpr/public/class-wordpress-gdpr-integrations.php on line 79