Tajlandia

Po parku

Jestem mieszczuchem. Dobrze mi wśród szkła i betonu, autobusów i tramwai, w metrze i w taksówce. Przecież nie bez powodu wyniosłem się z jednego ze największych miast w Polsce , Wrocławia (630tyś mieszkańców) do jednego z największych miast na świecie – Bangkoku (w porywach 12 milionów mieszkańców). Continue reading

Standard
Tajlandia

Oddech

Ayutthaya

 

Do miejsc takich jak Ayutthaya warto podróżować z daleka i przez wiele godzin. Ja na szczęście nie muszę. Wystarczy, że przeprawię się przez miasto na dworzec autobusowy Mor Chit (to najbardziej uciążliwa i kosztowna część wyprawy) skąd klimatyzowanym autobusem ruszam na północ by półtora godziny później wylądować w dawnej stolicy królestwa Syjamu. Continue reading

Standard
Laos

Zwiastun

Laos Flag

 

Pojechałem do Laosu. Ba, mało powiedziane, pojechałem do stolicy Laosu, Vientiene. I co? I niewiele! Prawie nic z tego nie wynika. Może tyle, że nikt mi już nie powie, że w Laosie i jego stolicy nie byłem. Ale pod żadnym pozorem nie wolno mi tego kraju skreślić z listy miejsc do odwiedzenia. Bo mimo, że tu przyjechałem, Laosu niemal nie zobaczyłem, co najwyżej jego skromną zapowiedź. Continue reading

Standard
Night in Senggigi, Lombok
Indonezja

W Sheratonie

Jedna noc w Sheratonie w położonym na zachodzie wyspy Lombok miasteczku Senggigi kosztuje co najmniej 3,5 miliona rupii.* Ustawiony frontem do plaży, oświetlony eleganckimi latarniami, smagany morską bryzą. Jego bramę wjazdową mijam na skuterze. Razem ze mną na jednośladzie siedzi niejaki DX (mimo starań nie udało mi się z niego wyciągnąć pełnego brzmienia jego imienia) oraz jego anonimowy kumpel. Wiozą mnie do swojej wioski, w mrok.
Standard