Światła, Kamera, Tajlandia!

Jak pro­muje się Taj­lan­dia? Na szczę­ście powoli do lamusa odcho­dzą sta­ro­modne rekla­mówki pełne pocz­tów­ko­wych widocz­ków z plaż i wycie­czek na sło­niach jak ten w nagłówku tego wpisu. Teraz by prze­bić się do maso­wej świa­do­mo­ści potrzeba cze­goś wię­cej. Potrzeba pomysłu…i spo­rego budżetu.

W 2011 roku taj­ska izba tury­styki (TAT) miała do roz­dy­spo­no­wa­nia nie­mal 5,5 miliarda Bah­tów (jakieś 170 mln dola­rów). Nie cała ta kwota została rzecz jasna wydana na rekla­mówki pro­mu­jące Taj­lan­dię. Ale patrząc na filmy poni­żej docho­dzę do wnio­sku, że pie­nią­dze wypła­cone fil­mow­com nie zostały zmar­no­wane. Potwier­dzają to też liczby — ponad 19 milio­nów – tylu tury­stów odwie­dziło Taj­lan­dię w 2011 roku. To o nie­mal 20% wię­cej niż rok wcze­śniej. A prze­cież był to ciężki, powo­dziowy rok.

Na pierw­szy ogień – dźwięk czyli piękny film pro­mo­cyjny, w któ­rym dwóch arty­stów – dźwię­ko­wiec i foto­gra­fik – podró­żują przez Taj­lan­dię kolek­cjo­nu­jąc po dro­dze dźwięki i obrazy.

Cały film obej­rzeć może­cie tutaj.

Kika świet­nych kli­pów pro­mu­ją­cych Taj­lan­dię znaj­dzie­cie na ofi­cjal­nym kanale Yutube (TAT). Tam Taj­lan­dia pro­mo­wana jest mię­dzy innymi śpiewająco:

A skoro jest pio­senka to nie powinna zabrak­nąć i tańca. Matt – chło­pak, któ­rego taneczne występy dookoła świata stał się hitem inter­netu tym razem tań­czy w Taj­lan­dii i prze­ko­nuje, że kraj wysechł już po powo­dzi i czeka na turystów.

 

Nie wiem jak was ale mnie prze­ko­nali i mam cho­lerną ochotę wyjść z pokoju nauczy­ciel­skiego, wsiąść na moto­cykl i poje­chać przed siebie.

*Cie­kawe? Dobrze napi­sane? Pomocne? Klik­nię­cie w jeden z przy­ci­sków “share” pod arty­ku­łem to naj­prost­szy i naj­lep­szy spo­sób by doce­nić wysi­łek jaki wkła­dam w two­rze­nie tej strony i pomóc w roz­woju Skok W Bok Blog. Cze­kam też na wasze komen­ta­rze oraz maile z pyta­niami i suge­stiami. Z góry dziękuję!

 

 

  • Ewe S

    Świetny post! Mam nadzieję, że wkrótce odwie­dzimy Twoją “ama­zing” Taj­lan­dię :) Pozdra­wiam z Malezji!

    • http://www.skokwbokblog.com/ Maciej Kli­mo­wicz

      Dzięki, pole­cam się na przy­szłość i mam nadzieję, że wkrótce odwie­dzę tą waszą “Truly Asia” Male­zję! ;)

      pozd

  • Marta W.

    Ale się uśmia­łam, dzięki za popra­wie­nie humoru! :-) Pol­ska też się powinna pro­mo­wać śpie­wa­jąco i tań­cząco! Trzeba się zwró­cić do mini­stra kul­tury i pod­su­nąć pomysł! :-)

    • http://www.skokwbokblog.com/ Maciej Kli­mo­wicz

      To by było swoją drogą na wskroś azja­tyc­kie tak wziąć i bez­czel­nie sko­pio­wać czyjś pomysł. Tak jak Chiń­czycy Ikeę, sklepy Apple i dro­gie wina ;)

      [image: DISQUS]

  • sunday.driver

     Pozo­sta­jąc w tema­cie fil­mów — znasz/znacie może cie­kawe pozy­cje fil­mowe o taj­lan­dii? Raczej nie doku­menty (cho­ciaż i dobrym doku­men­tem nie pogar­dzę) uka­zu­jące życie/kulturę etc.. ?

    Był­bym wdzięczny;)

    zdr.

    • http://www.skokwbokblog.com/ Maciej Kli­mo­wicz

      Dobrego kina nie ma wiele, zamie­rzam zro­bić na ten temat głęb­szy rese­arch i coś napi­sać. Możesz obej­rzeć: “The Beau­ti­ful Boxer” — praw­dziwa histo­ria o taj­skim bokserze-ladyboyu. Ong Bak — znowu Muay Thai — mi do gustu nie przy­padł ale jest dość popu­lar­nym fil­mem. Może znaj­dziesz gdzieś film “Hi-So” z bar­dzo popu­lar­nym tu akto­rem Anandą Eve­rin­gha­mem — nie ma tu egzo­tycz­nej Taj­lan­dii tylko taka bar­dziej zwy­czajna, na co dzień. 

      • sunday.driver

        Ong Bag sporo prze­sa­dzony, nie tego kina poszu­kuję ;) Ale jak już jeste­śmy w tema­cie, pole­cam Chok Dee — rów­nież muay thai, acz zupeł­nie ina­czej przedstawione.

        Hmm…za te dwa tytuły dzięki, jakby komuś wpa­dło coś do głowy — był­bym wdzięczny;)

  • Ewe S

    Zapra­szamy zatem do “Truly Asia”;) z Kuala Lum­pur w roli głów­nej! A jak wybie­rać się samo­lo­tem do Bang­koku będziemy, damy znać! Spo­tka­nie bar­dzo mile widziane, jeśli miał­byś czas i ochotę! Pozdra­wiamy :) http://twinsywpodrozy.blogspot.com/