Czy Tajlandia Jest Tania?

Same plaże, świetna kuchnia i uśmiechy to za mało; Tajlandia jest popularnym kierunkiem na wakacje, bo jest tania. Tylko czy na pewno jest?

Spośród wszystkich ochów, achów i zachwytów jakich doświadczyliśmy podczas naszych ostatnich wakacji w Polsce, jeden był niespodziewany – Polska wydała nam się szalenie tania. Od zakupów w sklepie spożywczym po wizyty w atrakcjach turystycznych, nie mogliśmy się nadziwić jak niewiele nas to wszystko kosztuje. I dopiero po powrocie do domu na Phuket, uświadomiłem sobie, że to nie Polska stała się tania, to ceny w Tajlandii poszły w górę. Podniosły się nie tylko nasze koszty życia na Phuket (na przykład w porównaniu z kosztami życia w Bangkoku) ale też koszty pobuty w Tajlandii dla turystów.

To nie jest tak, że nie da się w Tajlandii spędzić w miarę tanich wakacji – da się, trzeba tylko się postarać (kilka pomysłów jak to zrobić znajdziecie poniżej). Wydaje mi się jednak, że parę lat temu starać się trzeba było znacznie mniej. Coś się przez tych kilka lat zmieniło Co? Na przykład to:

Co podrożało w Tajlandii?

Kurs Walut – Jeszcze 5 lat temu za każdą złotówkę można było dostać w Tajlandii więcej niż 10 Bahtów, dzisiaj za tę samą złotówkę kupimy niewiele ponad 8.5 THB. To duża zmiana, tym bardziej, że ceny w Tajlandii nie stoją przecież w miejscu. Ja w każdym razie cieszę się, że zarabiam obecnie w tajskich Bahtach.

Noclegi – Z jednej strony noclegi podrożały dla mnie osobiście, bo od kiedy podróżuję z rodziną nie nocuję już w najgorszych norach – klimatyzacja i prywatna łazienka to nasz standard minimum, podczas gdy kilka lat temu wystarczało mi łóżko w dormitorium. Ale zmieniły się nie tylko moje potrzeby, podrożały też noclegi w Tajlandii. Znalezienie domku na plaży za 200-300 THB dawniej bardzo proste, dziś staje się wyzwaniem i na poszukiwanie taniego noclegu lepiej wybrać się z tysiącem niż z pięcioma setkami Bahtów w kieszeni. Sam tanich i dobrych hoteli szukam zazwyczaj TUTAJ

Sleeping with tomatoes

Alkohol – Alkohol w Tajlandii nigdy nie był tani, przynajmniej nie za mojej kadencji. I co gorsza przez kilka ostatnich lat jeszcze podrożał. W sklepie duża butelka piwa (0.64 l) kosztuje jakieś 60 THB. W Knajpie za małą butelkę 0,33 przyjdzie zapłacić minimum 80 THB a przeważnie więcej (bywa, że i 250 THB w bardziej wyszukanych klubach). Wino? Zapomnij! Butelka pijalnego wina to koszt od 500 THB w górę a mowa tu o butelkach, które w Polsce kosztują połowę tej ceny. Tak, da się kupić „wino” za 250 THB, ale po co się tak poświęcać?

Tajskie piwo

Bilety wstępu i wycieczki – Drożeją też bilety wstępu. Niech za przykład posłuży The Grand Palace – Pałac Królewski w Bangkoku. Gdy zamieszkałem w Bangkok można tam było wejść za 300 THB, dziś ta przyjemność kosztuje 500 THB. W górę poleciały też ceny wstępu do Parków Narodowych – obecnie, jeśli mnie pamięć nie myli, obcokrajowcy są kasowani na 200 THB (Tajowie płacą 20 THB…) a mówiło się nawet o podwyżce do 400 THB. Zważywszy na to, że parków narodowych w Tajlandii jest prawie 200, możem to być poważny ciężar dla wakacyjnego budżetu.

Drogie wydają mi się też wycieczki – wypady na małe wysepki wokół Phuket, odwiedziny w sanktuariach słoni itd. Ceny zaczynają się zazwyczaj od 2000 THB od osoby, co przy kilkuosobowej rodzinie może skoczyć się wydatkiem rzędu 1000 PLN za jakiś jednodniowy wypad. Drogo czy nie?

Transport – Po Tajlandii da się wciąż dość tanio (i niedość bezpiecznie) podróżować autobusami i minibusami, podobnież koleją. Da się też znaleźć tanie loty krajowe. Drożej robi się, gdy z lądu zejdziemy na wodę – transport między wyspami potrafi dać portfelowi w kość – zarówno ten duży, promowy jak i ten mały, long tail boatami na godziny. Znowu – mowa tu o cenach idących w tysiące Bahtów. Podrożały też bilety na transport publiczny w Bangkoku – przejażdżki BTS Sky Train i metrem MRT kosztują o jakieś 20-30% więcej niż kilka lat temu.

Bangkok bus

Co wciąż jest tanie w Tajlandii?

Na szczęście jest kilka rzecz, które wciąż są w Tajlandii tanie (i dobre!)

Jedzenie na ulicy – Nie masz kasy? Jedz streetfood w Tajlandii!  Masz kasę? I tak jedz streetfood w Tajlandii! Nawet jeśli miska klusek w Bangkoku podrożała przez kilka lat z 30 do 40 Bahtów, to wciąż jest to świetna cena za pyszne jedzenie. (A przy okazji – omlet z mięsem kraba z nagrodzonej gwiazdką Michelin ulicznej garkuchni Jay Fai w Bangkoku, kosztuje od 800 THB w górę! ?)

Issan Food

Taksówki w Bangkoku – Taksometry w taksówkach w Bangkoku stanęły w miejscu. Tak jak 5 lat temu, tak i dziś, na starcie przyjdzie nam zapłacić 35 THB i 5 THB za każdy pokonany kilometr. Podrożały jednak przejazdy płatnymi drogami szybkiego ruchu więc rachunek 400-500 THB za przebicie się przez miasto nie należy do rzadkości. Jeśli Ci się nie spieszy warto może zrezygnować z przejazdu nimi (ale w takim wypadku może w ogóle lepiej jechać autobusem miejskim?)

Bangkok Taxi

Kawa – 70 THB za filiżankę Latte to standard, 50 THB to dobra cena a sam, gdy widzę ceny powyżej 90, zmieniam lokal. To zdaje się dużo taniej niż w Polsce prawda? A można jeszcze taniej, pijąc lokalną kawę na ulicy – filiżankę czarnej jak smoła i nieprzyzwoicie słodkiej Kafe Boran (tajska „kawa z filtra”) kupisz za 20 THB (pytanie czy wypijesz do dna?)

Thai Coffee KAwa Kafe Boran

Lokalne pamiątki – T-shirty, magnesy na lodówkę, mydełka, breloczki inne „lokalne” (czyli często produkowane w Chinach) pamiątki, wciąż można kupić tanio, na marketach, zwłaszcza jeśli ma się talent to targowania. Schody zaczynają się, gdy chcemy wybrać się na zakupy do markowych sklepów – tam jest dużo drożej, często drożej niż na zachodzie. Chlubnym wyjątkiem są produkty Apple, które w Tajlandii są dużo tańsze niż w Polsce – ale to chyba dlatego, że w Polsce są idiotycznie drogie.

Bangkok Street Market

Jeśli dostrzegliście coś jeszcze co wydało wam się w Tajlandii tanie, dajcie znać w komentarzu. Tymczasem oto obiecane pomysły na to, jak zaoszczędzić podczas wakacji w Tajlandii:

Jak mniej wydać w Tajlandii?

Nie (albo mniej) pić – Alkohol w Tajlandii jest nie tylko drogi, jest też niskiej jakości. Wspomniałem już od ohydnym tanim winie (omijajcie Mont Clair szerokim łukiem), ale z piwem nie jest lepiej. Taki Chang czy Leo smakuje może dobrze w upale na plaży, ale obiektywnie rzecz biorąc nie sięga do pięt nawet najzwyklejszym przemysłowym browarom w Polsce. Piwa kraftowe? Zdarzają się – w cenie 150 THB za małą butelczynę w sklepie i 250 THB i więcej za taką samą butelczynę w restauracji. Moim zdaniem, jeśli musicie mieć budżet na uwadze, znacznie lepiej do jedzenia zamówić jakiś bardzo lokalny napój typu Roselle, Bael Fruit czy Pandan drink – będzie 5 razy taniej i dużo ciekawiej.

butterfly pea drink napój

Unikać płatnych atrakcji – Wiele atrakcji turystycznych w Tajlandii jest drogich, ale na szczęście jest też sporo tanich lub darmowych alternatyw. Zamiast płacić za wstęp do najsłynniejszych świątyń, można odwiedzić dziesiątki innych, bardzo podobnych, zupełnie za darmo; zamiast wydawać kasę na bilety do parków narodowych, z naturą i plażami można obcować w innych miejscach zupełnie za darmo. Do głowy przychodzi mi jedna atrakcja, której nie da się zaliczyć po taniości i za którą jednocześnie warto zapłacić – słonie. Te odwiedzać należy tylko w renomowanych sanktuariach.

Zwolnić – Podróż lokalnym autobusem będzie tańsza niż turystycznym autokarem, podróż „normal boat” tańsza niż rejs speedboatem, jeśli ci się nie spieszy – zwolnij, zaoszczędzisz.

Jeść tylko lokalnie – Jesteś w Tajlandii, zapomnij na chwilę o pizzy i burgerach i jedz lokalnie. Nawet w tanich knajpach zachodnie jedzenie jest droższe niż lokalne a co gorsza przeważnie jest niedobre i nie warte swojej ceny. Jedząc tylko i wyłącznie to co Tajowie wydasz dużo mniej.

Autostop – Po Tajlandii da się jeździć autostopem, wiem, bo próbowałem

Siedzieć w jednym miejscu – Znajdź sobie ładny kawałek Tajlandii i zatrzymaj się. Wynajmując lokum na dłużej niż 2-3 dni dostaniesz lepszą cenę, szybko też zorientujesz się, gdzie w okolicy dobrze i tanio zjesz, przestaniesz wydawać na transport i w konsekwencji spędzisz spokojne wakacje w pięknym miejscu bez wydawania fortuny. To wciąż da się w Tajlandii zrobić.

Nie jechać na PhuketPhuket to najlepsza wyspa w Tajlandii…, ale nie dla wszystkich. To fatalny wybór między innymi dla osób na ograniczonym budżecie. Jeśli interesuje cię, ile mnie kosztuje życie na Phuket zerknij tutaj.

A ile ty wydałeś lub planujesz wydać na swoje wakacje w Tajlandii?

Maciek Klimowicz
Maciek Klimowicz

Jetem dziennikarzem i bloggerem. i autorem Skok w Bok Blog. Od 2011 roku mieszkam w Tajlandii. Masz pytania? Propozycje? Napisz do mnie na adres kontakt@skokwbokblog.com

3 Comments
  1. Na Phuket zachodnie jedzenie jak burgery czy pizze kosztuje mniej wiecej tyle co w duzych miastach w Polsce i jakosc jest dobra. Sa tez ruskie i niemieckie restauracje gdzie tez solidny obiad za 200-300 mozna spokojnie zjesc. Wiec jak na zachodnie jedzenie ceny ok.
    Z ubraniami markowymi to im dalej na zachod tym taniej. W Tajlandi jest drozej niz w Polsce, a w Polsce jest drozej niz w UK:)
    Transport tez jest mega tani, samoloty phuket-bkk to nawet z dnia na dzien mozna za 1000 kupic. Promy tez sa bardzo tanie. Na przyklad phuket-phiphi w dwie strony i w cene wliczone taxi z domu do portu i z portu do domu kosztuje z 700.
    Tanie sa roznego rodzaju uslugi.
    No i drogi alkohol chociaz te pseudo tajskie whisky sa po 200 batow wiec jak ktos nie ma wymagan to mozna tanio zalac pale.
    I jesli chodzi o Phuket na budzecie to wystarczy unikac taxi bo spokojnie mozna znalesc zarowno tanie jedzenie jak i tani nocleg. Trzeba tylko skuter za 200 batow wynajac i mozna cala wyspe za grosze zwiedzic.

  2. Mnie zainteresowala kwestia wynajmu auta – wynajmujesz bo tak wygodniej czy ze wzgledu na wizy itp nie ma opcji kupna?
    A ubezpieczenie zdrowotne? Oplacacie jakies czy placicie po prostu przy kazdej wizycie?

    1. Samochód moglibyśmy kupić, ze względu na wizy moglibyśmy co najwyżej mieć utrudniony dostęp do jakiegoś finansowania. Ale kupić nie chcemy, wynajmując auto zawsze mamy je nowe, zadbane, nie widujemy mechanika.

      Ja i Jasmine mamy państwowe ubezpieczenia więc wizyty u lekarza mamy za darmo choć w przypadku czegoś poważniejszego oewnwii tak poszlibyśmy do lepszego a zatem płatnego szpitala; dzieci obecnie nie są ubezpieczone i płacimy od wizyty.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.