Jak Kupować Wino? – Bodacious, Vinho Regional Tejo

Co składa się na decyzję o zakupie tej, a nie innej butelki wina? Jak wybrać spośród dziesiątków tysięcy dostępnych etykiet? Jak najlepiej wydać na wino swoje ciężko zarobione pieniądze?

Wino, z którego rodzi się ten wpis, kupiłem w ciemno. Bez zbędnych przygotowań, bez czytania recenzji, studiowania charakterystyki regionu, z którego pochodziło czy szczepu winorośli, z którego powstało. Po prostu wszedłem do sklepu i wyszedłem z butelką.

Taki sposób kupowania wina, bez ceregieli, ma swoje zalety. Dzięki niemu wino, które wielu osobom wciąż wydaje się co nieco onieśmielające i nieprzystępne, staje się łatwiejsze. Kupuję chleb, kupuję mleko, kupuję wino i tyle. Kupowanie wina „po prostu” to trochę przygoda i wypad w nieznane, trochę hazard, a trochę prztyczek w nos ekspertów i agencji marketingowych. Kiedy sam weźmiesz odpowiedzialność za wybór wina w sklepie, nie zdając się na noty w magazynach winiarskich i na rekomendacje fachowców, chwała, jaką przyniesie ci właściwy wybór, cała będzie twoja, a winę za wina źle wybrane zrzucić możesz na pecha.

Przyznam jednak, że trochę oszukuję. Mój ostatni zakup nie był tak zupełnie bez zamysłu.

Po pierwsze wymyśliłem sobie, że chcę napić się wina z Portugalii. Ale nie dlatego, że wiem czego spodziewać się po winach z tego kraju. Wręcz przeciwnie, portugalskich win nie piłem jeszcze prawie wcale i bardzo chcę ich spróbować.

Po drugie obiła mi się gdzieś o uszy nazwa Tejo. Ten region winiarski prężnie promuje się w kraju nad Wisłą, i choć sam w tym kraju nie mieszkam, to echa tych wysiłków dotarły i do mnie. Nazwa Tejo utkwiła mi w pamięci.

I to jest chyba właśnie klucz, według kupuję wino:

Odważnie: Lubię próbować nowych rzeczy, więc kupuję butelki mi jeszcze nieznane. Lubię odkrywać. Lubię się uczyć. Lubię wina z nutką ryzyka 😉

Rozważnie: Lubię wybierać wino świadomie i zgadzam się co do zasady z inżynierem Mamoniem, który wypowiedział kiedyś te wiekopomne słowa: „No jakże może podobać mi się piosenka, którą pierwszy raz słyszę?

Nie inaczej jest z winem. Żeby wybrać butelkę, lubię wiedzieć coś o jej zawartości:

Coś szczepie winogron, z którego wino powstało. Wiem mniej więcej czego się spodziewać po Pinot Noir a czego po kupażu GSM (Grenache, Syrah, Mourvedre) i uzbrojony w tę wiedzę mam szansę kupić takie wino, na jakie mam ochotę.

Coś o regionie, gdzie wino powstało. Mam ogólne pojęcie o wybranych francuskich apelacjach, wiem jak z reguły smakują wina z Napa Valley a jak znad Mozeli i na tej postawie dokonują wyboru.

Coś o producencie. Obiła mi się o uszy jego filozofia winiarska, dotarły do mnie echa jego sławy, dzięki czemu mój zakup staje się bardziej świadomy.

I tym oto sposobem dotarliśmy do oczywistej oczywistości—żeby lepiej kupować wino, warto znać się na winie.

Problem w tym, że ilekroć zaczyna mi się wydawać, że się na winie choć trochę poznałem, czeka na mnie zimny prysznic. Okazuje się, że szczep, który lubię, posadzony w innym kraju lub w ręce innego producenta zmienia się nie do poznania; region, który mniej więcej kojarzę, sąsiaduje z trzema innymi, o których nie mam pojęcia; a nikomu nieznany winemaker wyczarowuje ze swoich winogron winiarską sensację. Może i wypiłem już w swoim życiu kilka kropel wina, ale wciąż czeka na mnie ocean…

A co wynikło z tego kupionego przeze mnie w ciemno wina z Tejo?

Bodacious, Vinho Regional Tejo

To moje pierwsze spotkanie z Portugalskim Tejo. Spotkanie bardzo udane.

Bodacious okazał się winem o soczyście czerwonej barwie, z fiołkowym akcentem i o intensywnie porzeczkowym nosie, z wyraźną nutą dżemu truskawkowego i skóry. W ustach krągłe i solidnego ciała niesione energiczną kwasowością i równoważącą ją delikatną słodyczą dość wysokiego alkoholu (13.5). Taniny delikatne, mogłoby być ich nieco więcej, ale długi finisz nie zwodzi.

Zdecydowanie powyżej oczekiwać jak na niedrogie wino z supermarketu.

Maciek Klimowicz
Maciek Klimowicz

Jetem dziennikarzem i bloggerem. i autorem Skok w Bok Blog. Przez ponad 8 lat mieszkałem w Tajlandii. Masz pytania? Propozycje? Napisz do mnie na adres kontakt@skokwbokblog.com

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.