Jak rozmawiać z tajską policją?

Tajscy policjanci mogą chcieć Twoich pienędzy…i nie tylko.

Dziś sprawdziłem czy fakt, że pracuję w lokalnych mediach daje mi jakieś specjalne prawa. Gdy podczas samochodowej przejażdżki do rutynowej kontroli zatrzymała mnie policja – a jechałem bez prawa jazdy (którego nie posiadam w wersji tajskiej) i bez portfela (w którym znajduje się to, czego chcą panowie policjanci) pokazałem oficerowi swoją wizytówkę, ten zerknął, powiedział, że nic go nie obchodzi, że pracuję w gazecie i kontrola przebiegała dalej – nie żeby mnie to jakoś specjalnie zaskoczyło czy rozczarowało, po prostu chciałem sprawdzić. Kilku moich kolegów z pracy mówiło mi, że możemy liczyć na lepsze traktowanie, dziś jednak się to nie potwierdziło. Generalnie – na plus, choć z czysto osobistego punktu widzenia niekoniecznie.

Ostatecznie zaś…dostałem po łapach. Serio! Poległszy przy próbie wykorzystania swoich zawodowych wpływów, przeszedłem do sprawdzonej i przeważnie niezawodnej techniki radzenia sobie z upartymi tajskimi stróżami prawa – kajania się.  I tak,  po paru minutach mojego “I’m sorry! Last time! Piii Kaaap, Khor Thod Kap! Mai pen lai!” policjant wsadził  przez okno swoją, no cóż, brudną łapę do mojego samochodu i sprzedał mi… plaskacza w dłoń. No takiego kuksańca, małego klapsa jakiego daje się dziecku. Następnie powiedział dokładnie to samo co kilku poprzednich policjantów, którzy w swoim czasie raczyli mnie kontrolować: “Next time you pay!” i puścił mnie dalej.

Mocno oszołomiony i nieco rozbawiony, odjechałem w dal.

Dobra rada: w kontaktach z tajskimi służbami porządkowymi wykazujcie dużo pokory, nie wdawajcie się w dyskusje, nie kłóćcie, przepraszajcie, wai-ujcie. Nic tak nie działa na tutejszych mundurowych jak łechtanie ich ego a nic tak nie łechce ich ego jak kajający się farang (biały obcokrajowiec). Można w ten sposób zaoszczędzić nieco grosza a ujma na honorze to raczej niewielka.

Maciek Klimowicz
Maciek Klimowicz

Jetem dziennikarzem i bloggerem. i autorem Skok w Bok Blog. Od 2011 roku mieszkam w Tajlandii. Masz pytania? Propozycje? Napisz do mnie na adres kontakt@skokwbokblog.com

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.