Roszada, Szach…Mat?

Aktualizacja: W telewizji wystąpił właśnie król Tajlandii, który oznajmił że członkowie rodziny królewskiej, w tym była księżniczka, nie mogą angażować się w politykę. Zobaczymy jak jutro zareaguje na to Ubolratana.

Tajska polityka jest fascynująca. Jest też szalenie skomplikowana. Różnobarwne fakcje, wojsko, rodzina królewska, kilkanaście konstytucji, kilkanaście przewrotów wojskowych, zamieszki, setki ofiar…łatwo się pogubić. A od dzisiaj, jeszcze łatwiej.

A to dlatego, że dziś sytuacja na Takiej politycznej szachownicy szalenie się skomplikowała. Oto bowiem oznajmiono, że do walki o fotel premiera w najbliższych, pierwszych od wielu lat wyborach stanie…księżniczka.

Jest to istny szok dla systemu. Do niedawna jednym z niewielu pewników w Tajskiej polityce był fakt, że rodzina królewska się do niej, oficjalnie, nie miesza. Wystarczyło wspomnieć, że któreś z książąt czy królewien lub nie daj Budda król lub królowa stoi po tej czy innej stronie politycznego sporu, by narazić się na poważne kłopoty w postaci oskarżenia o obrazę majestatu – przestępstwo, za które w Tajlandii grozi i 15 lat więzienia. A tu proszę, księżniczka kandyduje w wyborach.

Mało tego, kandyduje w tych wyborach z ramienia partii powiązanej z byłym premierem Tajlandii, Thaksinem Shinawatrą, który uciekł z kraju po zamachu stanu w 2006 roku, a którego siostra i również była premier Tajlandii została pozbawiona urzędu w przewrocie wojskowym w 2014 roku. Ciężko mi znaleźć analogię dla tego wydarzenia – Biedroń startujący w wyborach z listy PiS-u? Pawłowicz kandydatem PO na Rzecznika Praw Obywatelskich? Donald Trump prezydentem USA?

Księżniczka na imię ma Ubolratana (Szklany Lotos) , jest córką ukochanego przez Tajów króla Bhumibonla i siostrą obecnego króla Vajiralongkorna i co ciakwe, jest „byłą księżniczką”. A to dlatego, że w 1972 roku wyszła za mąż za Amerykanina i zrzekła się wszelkich królewskich tytułów. Zatem nie księżniczka? Nie do końca – w 1998 roku Ubolratana rozwiodła się ze swoim mężem a kilka lat później wróciła do Tajlandii i choć dawnych tytułów nie odzyskała, i tak traktowana jest jak członkini rodziny królewskiej.

Generał Phrayut ma królweski kłopot

Włączenie się księżniczki wyścigu o fotel premiera to przede wszystkim ogromny kłopot dla obecnego dyktatora Tajlandii, generała Prayutha, który również staruje w wyborach, z ramienia nowej prowojskowej partii. Do dziś miała niemałe szanse by ten wyścig wygrać (między innymi dlatego, że przeforsowana przez wojskową juntę konstytucja skrojona jest na wojskową miarę jak również dlatego, że woskowy rząd od kilku lat knebluje usta wszelkiej opozycji politycznej w Tajlandii ) ale w starciu z księżniczką jego szanse dramatycznie maleją. Roszada, szach, mat…tylko kto przestawia figury?

Dzisiejszy odcinek popularnego Tajskiego komikus politycznego…wymowanie pusty.

Można się tylko domyślać, i to raczej po cichu, bo spekulując na ten temat w Tajlandii łatwo wejść na minę w postaci wspomnianego wcześniej paragrafu o obrazie majestatu królewskiego. Jedno jest pewne, jak to zwykle z Tajską polityką bywa – nudno nie będzie.

Maciek Klimowicz
Maciek Klimowicz

Jetem dziennikarzem i bloggerem. i autorem Skok w Bok Blog. Od 2011 roku mieszkam w Tajlandii. Masz pytania? Propozycje? Napisz do mnie na adres kontakt@skokwbokblog.com

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.