Profilaktyka

Zdrowie w Azji też jest najważniejsze czyli dalsze przygotowania do podróży

Poniedziałek rano to chyba najgorsza pora na załatwianie czegokolwiek. Przekonaliśmy się o tym zrywając się z łóżka o nieludzkiej porze jaką jest 7-ma rano by wybrać się do sanepidu i dać się pokłóć celem zabezpieczenia przez groźnie brzmiącymi chorobami.Na szczęście rozumy starczyło nam na tyle, że przed wyjściem z domu zadzwoniliśmy by zapytać ile to kosztuje (dużo) a przy okazji dowiedzieliśmy się, że potrzebne jest też zaświadczenie od lekarza, w którym stwierdzi on, że jesteśmy zdrowi. Tym sposobem szczepienia zostały odroczone na co najmniej tydzień. A chciałoby się mieć to już z głowy.

Ale poniedziałek rano nie jest tak zły gdy we wtorek leci się na kilkudniową wycieczkę po winnicach nad Mozelą. Jadę by ostatni raz zachłysnąć się europejskim stylem życia. Czyste hotele, drogie restauracje, wspaniałe wina. Czyli wszystko, czego nie będzie przez najbliższe miesiące.

Tymczasem myśli zaprząta mi aparat fotograficzny. Skąd go wziąć a raczej skąd na niego wziąć. Ceny, nawet na allegro, zupełnie poza naszym zasięgiem. Mamy owszem pukawkę Pentaxa stworzoną do fotografowania w terenie (kurzo i wodoodporna) ale osobiście wolałbym mieć większy wpływ na zdjęcia, które będę robił czyli po prostu wolałbym mieć lustrzankę. Nadzieja w sponsorach – właśnie zaczęliśmy akcję ich szukania. Firm i instytucji, które wiedzą, że warto wydać to co dla nich jest groszem a dla nas wszystkim, na wspieranie odważnych, szalonych i niekonwencjonalnych pomysłów.

Nadzieja umiera ostatnia podobnie jak ostatni poddaje się Wrocław, od zawsze.

Maciek Klimowicz
Maciek Klimowicz

Jetem dziennikarzem i bloggerem. i autorem Skok w Bok Blog. Przez ponad 8 lat mieszkałem w Tajlandii. Masz pytania? Propozycje? Napisz do mnie na adres kontakt@skokwbokblog.com

1 Comment

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.