Szybki Skok – Woda sodowa

image

Jednym z nielicznych produktów, których brakuje mi w Tajlandii, jest gazowana woda mineralna. Na szczęście mam zamiennik.

Szybki Skok to nowa kategoria wpisów na Skok w Bok Blog gdzie zamierzam rozprawiać się z drobnostkami, detalami, sprawami małymi, które niekoniecznie zasługują na pełnowartościowy wpis, a jednocześnie żal mi oddawać jest w chciwe łapska Facebooka.

Półka z wodą mineralną w Tajskim sklepie, prezentuje się żałośnie.  Kilka butelek na krzyż, wszystkie z importu. Na ratunek przychodzi woda sodowa.

Sprzedawana w małych szklanych butelkach z kapslem, “soda” służy Tajom głównie jako mikser to whiskey.

W naszym domu pijemy ją przeważnie samą, czasem z lodem, czasem z sokiem z limonki. I jak widać na załączonych obrazkach, pijemy jej sporo.

W upalny dzień w Tajlandii, zajrzyj do 7Eleven i kup za 10 baht butelkę sody, chłodzący efekt gwarantowany.

Ps. Cały ten wpis powstał na smartfonie, wybaczcie więc ewentualne błędy w pisowni czy formatowaniu.

Maciek Klimowicz
Maciek Klimowicz

Jetem dziennikarzem i bloggerem. i autorem Skok w Bok Blog. Od 2011 roku mieszkam w Tajlandii. Masz pytania? Propozycje? Napisz do mnie na adres kontakt@skokwbokblog.com

5 Comments
  1. My też pijemy sodę zamiast gazowanej wody mineralnej. Chyba to jest jedyny zamiennik, jeśli nie brać pod uwagę wody importowane.

  2. Mi brakuje zielonej herbaty sprzedawanej w butelkach w 7-Eleven. To co jest do kupienia w Polsce nie smakuje. Pozostaje parzenie herbaty w domu.

  3. Jeżeli chodzi o chang gazo­wany to ja piłem tylko jabłkowy i nawet mi smakował choć trzeba przyznać, że wybór nie jest tam wielki.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.